reklama

Listopad 2015 :)

Sluchajcie mamy czas-do listopada sie nauczymy i powymieniemi spostrzezeniami.Ale fakt karmic na zadanie jak jestes w domu i nic ponad nie sciagac bo mozesz rozbudzic laktacje i organizm zacznie produkowac jak dla blizniakow i ty bedziesz potem cierpiec bo piersi zacznie rozrywac.Pierwszy mc jest wazny - potem sie laktacja normuje.Nauczysz rozpoznawac sie czy masz mleko czy nie i czy piers oprozniona.Najlepszym rozwiazaniem jest podawac z obu piersi albo z jednej a z drugiej troche popuscic recznie zeby tylko poczuc ulge i czekac do nast. karmienia.Ja podawalm dwie piersi ale moj dlugo ssal.Mialam podawac po 20 min na piers.Wiele dzieci z piersi robi sobie smoczki :) A wiem ze inne dzieci 2 piersi oprozniaja w 5 min.Moj poprostu nie ciagnal jak nalezy.Zawsze po karmieniu sprawdzic piersi czy nie ma guzow bo to moze byc poczatek zastoju co wiaze sie z zapaleniem piersi.
 
reklama
No tak planuje na zadanie tak tez z corka robilam a mleka zero wiec gdzie popelnilam blad? Myslalam wlasnie ze trzeba jeszcze dodatkowo odciagac by pobudzic laktacjie . No chyba ze jest duzo pokarmu to wtedy wiem ze nie trzeba .

Ja tez nie mialam pokarmu w szpitalu.Mialam co 2h sciagac laktatorem (zeby rozbudzic laktacje)-nawet gdy nie lecialo.W nocy też :) Jak polecialo cos z siara to podac z butelki.I tak na 3-5 dobe przyszedl nawal.Trzeba wtedy szybko to sciagnac-tzn dziecko lub jak nie ssie laktatorem.
 
No wlasnie nawal u mnie nie bylo nictakiego .Pamietam ze lezala ze mna kobieta to jej mleko po kolana cieklo zazdroscilam jest strasznie . A Ona nie przystawiala bo dziecko zostawiala w szpitalu . Porzucila nie wiem jak to nazwac.
 
Cześć dziewczyny ja na chwilę w PL. Fajnie tu :) idziesz do sklepu i możesz normalnie się dogadać:)a nie jakieś kombinacje.
Ja zamierzam karmić minimum pół roku no ale niestety do pracy wracam po około 8 tyg. Będę musiała ściągać i myślę żeby zacząć od ściągania trochę w nocy jak dziecko śpi no i w pracy jakąś jedna porcje na pewno. Ostatecznie dziecko dwumiesięczne u mnie jako co około 2-3h. Czyli jak wyjdę do pracy to dwie porcje powinnam zostawić, myślę ze ogarne temat w te 8 tygodni co będę w domu chociaż nie wiem jak kryzys laktacyjny przejdę:(na pewno wiem ze musze mieć dobry elektryczny laktator bo ostatnio się namęczyłam jak głupia z ręcznym :(

laktatorem elektrycznym przy zachowaniu 3-4h odstepu powinnas dac rade - ale ogolna zasada jest co 3h/8 karmien na dobe zeby laktacja sie nie cofnela.
 
Z chłopakami nawał miałam ale przerobiłam laktatorem bo byli na sondzie ale żaden zastój mnie nie złapał na całe szczęście najlepiej to było w szpitalu chcesz karmić dzieci piersią chce no to próbujemy ja już zimne poty jak ja mam karmić 1,5 kg dziecko buziaczek jak mały paluszek u ręki nic zaczynam dwie położne i dwie doradczynię i jedziemy i o dziwi moje dziecię je oczywiście po cycu na głowę plus dola w sondę i tak co trzy godziny resztkę odciagalsm na noc dla nich i tak przez cały miesiąc rano po nocy torba z mlekiem w razie czego pózniej doszło mm dla wcześniaków ale najlepsza to była pierwsza noc jeden wył przez drugiego ja wokół biegam wszędzie mleko laktator pies wyje dzieci wyją moj śpi na siedząca a ja bujam w głowie miałam tylko listę przekleństw na sama myśl o tum co wyprawiamy pomału wszystko sie wyrównało ale cud światowy ze nie odpuściłam i dalej jechałam na piersi pózniej wstawiam obiad kwilą karmie jednocześnie skupiam sie obkładam poduchami żeby mi nikt nie odjechał pies siedzi mnie pilnuje obiad sie pali a ja siedzę moj przyszedł i sie śmieje :)
 
Mama ja cię rozumiem, jesteś doświadczona mama i napewno dużo potrafisz, nauczyłas się. A z dwójka maluchów to już wogole urwanie głowy. Próbować napewno będę ale.jeżeli mam się denerwować to i dziecko nerwowe będzie bo głodne. Więc będzie co będzie ja się nie nastawiam poprostu na żadną opcje a czas pokaże
 
Ostatnia edycja:
ja maialam duzo pokarmu, karmilam pol roku ,maly najadal sie w 5 minut :) czesto az sie martwilam czy na pewno to mozliwe, bo czytalam ze dzieci powinny ssac okolo 15-20 minut a ten moj taki expresowy. ja mialam bardzo duzo mleka, lecialo az kilkoma strumieniami. czasami sciagalam i podawalam z buteli-maz podawal, jak mialam gosci, bo male mieszkanie a ja na poczatku tylko na lezaco karmilam, nie umialam inaczej. dopiero pozniej umialam w kazdej pozycji :-)

nie wiem co to sa porblemy z laktacja, bo nie przezylam tego, chociaz na poczatku tez nie bylo latwo, nie umialam dostawic, nakladalam nakladki, ale potem taki mi wyciagnal sutki, ze teraz bedzie latwiej. ale fakt jezeli chce sie karmic to potrafisz czesc z tych niedogodnosci przezwyciezyc :-) bo sa kobiety, ktore nie chca karmic i koniec, nie chce im sie, szkoda im piersi, czasu itd

teraz tez chcialabym karmic pol roku, ale jak nie bede miec pokarmu lub bedzie ciezko, a inne srodki zawioda podam butle i tyle. pewnie wyrzuty sumienia beda, wiadomo nasze mleko najlepsze, ale chyba nie jestem z takich co az tak sa w stanie sie poswiecic i pol dnia sciagac i pol nocy, zeby miec 50 ml mleka:-( obym miala tyle mleka jak przy synu, bo jak nie, to bedzie test na cierpliwosc, który moge oblac :-(
 
reklama
Tu trzeba się przygotować na każdą ewentualność niestety. Mam nadzieję że z drugim dzieckiem pójdzie lepiej. Zobaczymy. Ja się nie nastawiam i nie stresuje na tym etapie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry