Chyba mamy te sama polozna. U mnie było bardzo podobnie na ostatniej wizycie. Śmieszna historia no bo na początku to jak u wszystkich. Karmić karmić wybudzać pilnować godzin ma jeść efektywnie itd itp. Potem po dwóch tygodniach przychodzi i ważymy a tu ze przybyła 600 gr to trochę za dużo, ze może za dużo karmie żeby nie budzić i w ogóle. Zwariować można

potem ze ona żółta dalej. No wiec mówię ze chyba to sprzeczny komunikat i nie będę jej szła kłuć bo moje dzieci po prostu maja długo taki odcień skory i tyle. No nic. Skończyłyśmy wizyty tym samym a w przyszłym tygodniu już pierwsze szczepienie.
Żal mi tylko kobiet które są mamami po raz pierwszy bo jeśli mnie z równowagi wyprowadzają takie komentarze a to moje trzecie to co ma robić mama przy pierwszym dziecku? Trzymajcie się mocno mamy
U nas dni zaczęły być trudne. Jest sporo płaczu który jakos próbuje ukoić. Je ładnie ale jakos ryczy sporo i w dzień średnio śpi. Nocny rytm póki co ładny wiec mam nadzieje ze dni tez się ustabilizują.