Margarita, Aschlee, M@linka to moja rodzina i to jest najgorsze :-( Aż mnie dusi od środka, że ktoś nam tak źle życzy....Tak się cieszyłam, a tak się teraz boję. Macie rację kochane. Ja to wszystko wiem, a łzy i tak płyną....mąż mówi, że musimy się cieszyć z tego maleństwa ze zdwojoną siłą, na przekór wszystkim i wszystkiemu. I on też ma racje. Też to wiem, tylko te łzy ciągle płyną....
Margarita brak słów na to, co piszesz o tych ludziach w pracy....nie umiem zrozumieć takich osób. Nie chcę nawet....Przecież dzieciątko to szczęście! Świat się kończy :-( Dziękuję za dobre słowa. Wyję jak dziecko....śmieszne, wiem. Ale od obcych mi ludzi dostaję tyle wsparcia....dziękuję!
Aschlee ja też tego nie rozumiem. Najgorszemu wrogowi nie życzę źle,...ehhh....
M@linko widzisz, takie już jest to moje życie. Choćby nie wiem ile się człowiek starał trafi się ktoś, komu nie dogodzę...Staram się nie martwić, tylko mi smutno tak strasznie :-(
Cieszę się,że jesteście....nawet nie wiecie jak bardzo
