reklama

Lutowe mamy 2016

Maris nie zgodzę się z Twoim lekarzem ja pracowałam i skończylo się to jak się skończyło . Nie mowie żeby leżeć i się nie ruszać ale nie ma co przesadzać dla mnie ważniejsze jest maleństwo niż praca
 
reklama
Ja sobie siebie nie wyobrażam w 8 miesiącu za kierownicą karetki z wielkim brzuchem dzwigajaca np plecak który jest ciężki + do tego np noszę albo deskę i potem to samo z pacjentem ;-)
 
AllaMaris czasami niestety trzeba coś dosadnie powiedzieć, bo inaczej będziemy robić wszystko co chcą inni. Mamie przejdzie, a może zrozumie, że masz prawo mieć swoje zdanie.
Lekarz nie był w ciąży i nie wie co czuje zmeczona kobieta w ciąży i że jednak potrzebuje częściej odpocząć.
 
Dobry wieczór :)
Dzięki za ciepłe przyjęcie :*
Co do imienia, to myślę, że to jednak powinien być pewien kompromis między rodzicami. Przecież to nasze wspólne dzieci, chociaż po naszej stronie leży większość wysiłku "produkcyjnego". Ale całej reszcie rodziny nic do tego. Jak byłam w ciąży z synem i teściowa dowiedziała się, że będzie wnuk, to po dwóch dniach oświadczyła, że ona to przemyślała i jednak najlepszym imieniem dla chłopca jest imię mojego męża. I naprawdę było to oświadczenie - nie w czasie rozmowy o ciąży, wnuczka czy wyborze imienia, tylko tak ni z tego ni z owego. Tak mnie zatkało, że nawet nie wiedziałam co powiedzieć... A już najlepsze jest to, że nie znała wtedy żadnego naszego pomysłu na imię, bo zachowaliśmy to dla siebie aż do narodzin. Na szczęście ostatecznie nie miała żadnych uwag ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry