reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

hejka
Karolina piszesz o mojej Izce??? była identyko, usypianie w dzień trwało od 1,5 godziny w górę, często ja zasypiałam a ona nie hihi - teraz się z tego śmieję ale wtedy miałam dość serdecznie... przeszło jej - jak przestała spać w dzień, wieczorem pada w sekundę :tak:
 
reklama
Konrad mi zawsze pieknie zasypial w dzien,a od dwoch dni cos w niego wstapiło:baffled:.Kreci sie ,wierci,siada...i efekt jest taki,ze usypia w rogu lozeczka na siedziaco:szok::rofl2:.
Dzis bylam z dzieciakami u mojej mamy i babci i te nie mogly sie napatrzec ile on ma w sobie wigoru:szok:.Zostawilam go na godzine,a jak wrocilam ,to mama byla zlana potem i moja babcia tez z tych emocji:-D.Nie nadazały za nim wzrokiem:rofl2:.
 
i ja sie pocieszam czytajac WASze ralacje o buncie..Laila wszystko wymusza placzem (tez jak u EWAMAT branie ja na rece np...). tylko mam z nia taki problem ze zawsze placze i sie zanosi od razu...........moja mama to nawet sekunde takiegoplaczu nie wytrzymuje bo sie boi, ja mowie ze LAila takjuz placze od urodzenia ale w sumie tez sie troche boje tego zostawic ja sama w pokoju az sie uspokoi bo nie wiem jakby taki dluzszy placz sie skonczyl.... :baffled::baffled:(choc wiem ze taka metoda pomaga ..)
 
Oliwka też coraz bardziej się buntuje :-( Dziś np powiedziała słowo "nie" więcej razy chyba, niż w całym swoim życiu. Co tam powiedziała - wykrzyczała :szok:
I jak coś chce, to nie mówi spokojnie, tylko krzyczy: "daaaj mi!!!"
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry