reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Dzień dobry:-) Jak ja Wam zazdroszczę tej zimy:sorry2: U nas ciągle pada i wieje... nawet nie ma jak na spacer wyjść:crazy:

A dziś znów byliśmy w Family Parku, tzn tym razem byłam z Pauliną i Oliwką, wykorzystujemy promocję styczniową, że dzieci wchodzą za darmochę :-D

Kasiad super:tak: Pewnie że trzeba taką promocję wykorzystać;-)

a ja na 11 zmykam na nierówna walke ze statystyką;-)a potem o 13 zarzadzanie
i jeszcze na 16 na 30 do szwagra:tak:

Madziu powodzenia na egzaminach:-) Trzymam kciuki:tak: No i udanej imprezy życzę;-)

My już po śniadaniu, zaraz się ubieramy i jedziemy do teściów w odwiedziny.


Miłych odwiedzin:tak: Gosia może nie będzie tak źle;-) Was chociaż zapraszają, a nas to od święta:-p Żeby się nie zdziwili, że jak się urodzi drugie to nie będziemy mieli jak przyjechać przez pewien czas:sorry2: Zresztą moja T mając 4.5letniego syna i tak często podkreśla, że ich dom nie jest przystosowany do takich małych dzieci zn. jej wnuków:-p:sorry2: A jak ostatnio nas zaprosili jak wracaliśmy z PL, bo mieszkają blisko lotniska, to zdążyliśmy zjeść obiad, chwilkę pogadać, Victor dostał prezent i dano nam do zrozumienia, że powinniśmy się już zbierać, bo znajomi jacyś przychodzą;-) Sama nie wiem, może za bardzo się czepiam:confused: Albo liczą na odwiedziny u nas za każdym razem:rofl2: W końcu obiad ugotujemy, wszystko posprzątamy, więc po co się męczyć:-p:-p


A jaka cisza w domu,jak sie starszaki nie kłócą:szok::-D

;-):-D Chyba sobie to wyobrażam...

Miłego dnia:happy:
 
reklama
wolfia wspolczuje chyba by tam wiecej nie pojechała:confused:

wszytskim zycze udanego weekendu, imprezek i pozdawanych egzaminów.:tak:

Ja Na razie nie mam motywacji do czegokolwiek:zawstydzona/y: chyba przez zime
niby bym chciala wrocic na te studia a jednak jak czytam o tych waszych egzaminach to mi sie odechciewa ze sobie nie poradze z pracą dzieckiem, domem i szkoła:-(...czasami chciałabym sie cofnąc do tamtych czasów
 
A my dziś też na urodzinową imprezkę do Antosia kolegi ,a jutro MY:-):tak::-D.
Kupiłam już marcepan w płatkach do obłożenia tortu i petardę na tort.Będzie wybuchowo.Mam przepis na sałatkę z zupki chińskiej,jak ktoś chce to napiszę:-p
 
albo od razu napiszę,bo idę się położyć i będzie ktoś czekał:-p;-)
dwie zupki chińskie ogórkowe zalać w szklance wrzątku z tymi przyprawami.
Jak wchłoną wodę przełożyć do salaterki i dodać koperek,jajko,marchewkę,cebulkę,ogórek kiszony i majonez.
palce lizać:rofl2::-D:tak:;-):-)
 
Ostatnia edycja:
a ja juz po poszło szybko bezboleśnie:tak:
teraz próbuje ogarnac chalupke :sorry2:a jak Weronisia wstanie to sie zbieramy dalej
u nas tez popadało na tyle ze musiałam odsnieżac samochod a nie lubie tego:no:
 
Madzia,jestes błyskawiczna:szok:;-):tak:.
Oliwka,nie jest tak zle na tych studiach;-):-D:-D:-D.Trzeba sie troche pouczyc,ale własciwie tylko w czasie sesji;-):tak:.Ty jestes sporo młodsza,ale wydaje mi sie,ze nie masz na co czekac;-).Im wczesniej zaczniesz,tym wczesniej skończysz...;-):tak:.I będziesz miała z głowy:tak:
 
wolfia wspolczuje chyba by tam wiecej nie pojechała:confused:
Ja Na razie nie mam motywacji do czegokolwiek:zawstydzona/y: chyba przez zime
niby bym chciala wrocic na te studia a jednak jak czytam o tych waszych egzaminach to mi sie odechciewa ze sobie nie poradze z pracą dzieckiem, domem i szkoła:-(...czasami chciałabym sie cofnąc do tamtych czasów

I dlatego ja bardzo rzadko tam bywam:-p Jak się widzimy raz w miesiącu to jest dobrze. Tak sobie myślę, że ja jak ja, ale przecież Victor to ich wnuk i mogliby go częściej widywać, ale jak nie to nie, ja nalegała nie będę:sorry2:
Oliweczko wydaje mi się, że poradziłabyś sobie - kwestia tylko odpowiedniej motywacji i organizacji:tak: Ja czasem też bym chciała wrócić, albo zacząć coś innego, ale tu potrzebuje naprawdę bardzo dobrego angielskiego, a takiego jeszcze nie mam:no:

a ja juz po poszło szybko bezboleśnie:tak:

Super;-)

albo od razu napiszę...

Nigdy nie jadłam sałatki z zupek chińskich i jakoś dziwnie nie mogę się przekonać:-p Choć napewno może być bardzo dobra:tak: Pewnie to dlatego, że ja za zupkami chińskimi nie przepadam:no: Jedynie jak byłam z Victorem w ciąży na początku to mi gulaszowa Amino podeszła i męczyłam ją przez miesiąc:rofl2: Ale żeby teraz mnie ciągnęło do jakichś, to nie:-p
 
Ja tez za zupki chinskie podziekuje;-):tak:.
Wolfia,dziwna sytuacja z ta Twoja tesciowka.Viktorek ma wujka prawie w swoim wieku;-).
Moja tesciowa nie zaprasza nas na obiady,ostatnio nawet w swieta nie:no:.Zyjemy w dobrych stosunkach,wynika to chyba z jej chytrosci,bo trzeba by bylo 5 gęb nakarmic:sorry2:.
 
Wolfia,dziwna sytuacja z ta Twoja tesciowka.Viktorek ma wujka prawie w swoim wieku;-)

To prawda... dziwna:sorry2: Wujek za Vickiem nie przepada:-p Tzn. czasem są jakieś przebłyski, że zacznie się z nim bawić, ale poza tym jego zabawki to jego i nikt ma nie ruszać:dry: Nie wiem może różnica wieku jest zbyt duża jeszcze, żeby się dogadali:confused: Chociaż jak byliśmy w Polsce u jego chrzestnej, która ma dwóch synów (5 lat i 3 lata) to super się bawili i Vicek przeszczęśliwy:tak: Na szczęście już nie mieszkamy razem i moje życie nabarało spokoju;-) Tycia z tą chytrością Twojej teściowej też nie najłatwiej:sorry2: Chyba takie uroki tych teściowych... mam nadzieję, że ja nie będę taka zła w przysłości - będę się starała;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry