reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Konrad tez nie moze sie dogadac z Jacka siostry synkiem(ma 3,5 roku),moze dlatego,ze Kuba nie daje mu zadnych zabawek,wszystkie zaraz zabiera i tłucze go strasznie:baffled::confused:.Nie zawoze wiec Konrada samego,bo potem mi pokazuje,ze Kuba go bił:-(,a zawsze z ktoryms z dzieciaków.
Moja mama ciagle cos daje moim dzieciom,jak cos kupuje sobier to i nam...A tesciowa:szok::baffled: nigdy.
Ja sobie obiecuje,ze bede dobra tesciowa,ale to sie dopiero okarze:-D
 
reklama
Przynajmniej o tyle dobrze;-) Ja do swojej mam... ech...:sorry2: Dobrze, że raz/dwa razy w roku się widujemy, a tak to tylko zostaje nam skype:tak:
Tak normalnie to moja mieszka 1000 km od nas:tak::rofl2: Mi chodzilo ze jak jestem w polsce:tak: ale od listopada jest w niemczech u siostry mojego meza przewaznie a jak byla u szwagra co mieszka blisko nas to go tak obadala ze loooooj a do nas wpadla jak Jenni wyszla ze szpitala na 15 minut po aby moj K ja zawiozl do jej kochanej coreczki a teraz znow marudzi aby po nia jechac i ja tu przywiesc bo ona by chciala isc niby nagadac tej mojej rabnietej szwagierce co tez mieszka kolo mnie:baffled: a my na rafinerii nie mieszkamy i niech sobie tam siedzi:-p
 
K.....:wściekła/y: ale mnie juz bierze:wściekła/y: przed chwila ladowalam zdjecia na n-k i bylo oki i w tym czasie Jenni padla i wyciaglam karte z kompa i chcialam wam wkleic jak Jenni czeka na gosci a tu co czytnik do kart w laptopie nie chodzi a 5 minut wczesniej chodzil:wściekła/y: tyle dobrze ze tez na gwarancji:sorry2: To sie nazywa miec pecha co:confused: Co obstawiacie nastepne:confused:
 
reklama
A ja nie mogę narzekać na moją teściową:no:
Dzieci wszystkich swoich dzieci traktuje tak samo, często jesteśmy u nich na obiedzie, a oni są u nas.:tak:
Ostatnio jak była za zakupach w Sephorze, kupiła dużą paletę cieni do oczy, pomadek i różu - dla siebie, córki i dla mnie. Każda dostała swoją. Naprawdę było mi bardzo miło, że o mnie pamięta:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry