reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Jak sobie pomyślę o dalszym sprzątaniu i przygotowywaniach do Świąt to zastanawiam się czy się ze wszystkim wyrobię:sorry:

Matko kochana, a ja w ogóle o świętach nie myślę, absolutnie ich nie czuję!! Zapewne ta sobota, niedziela poniedziałek będą jak zwykłe dni tygodnia!! I tak czytam Wolfia jak się spinasz żeby zdąrzyć, a to nie czas radości ma być?? Spróbuj te świeta zrobić dla siebie, żeby były Twoją uroczystością :-) Ja tak przygotowywałam sie do Świąt Bożego Narodzenia. Nawet moją rodzinę zaprosiłam!! I było miło, nawet było miło. Nikt sie nie kłócił o jakieś sprzątnie "pod kafelkami", zrobione było tyle ile trzeba, żeby czuć się dobrze. Życzę tego wszystkim co się spinają światecznie.
Buziak!!

PS. W sumie sobie też życzę, żeby u mnie chociaż cień świąt się pojawił :-D:-D:-D:-D:-D

PS2. Wiecie co, ale mam super sny ostatnio!!:-D Śnią mi się moje miłości z przeszłości. Każdej nocy inny, wszelkie najmilsze momenty, wspólne spędzanie czasu, tańczenie, rozmowy, super po prostu.:tak::tak::tak: Każdego dnia budze się rozmarzona i sen mam tuż pod powiekami, jak zamknę oczy, to odtwarzam wszystko w kolorze!! Na przykład czekając na autobus na przystanku!! Ekstra!!
Może dlatego, że mój facet jest w kompletnie kiepskim, agresywnym nastroju, nic mu nie można powiedzieć bo serwuje sarkazm i jad. Mówi, że jest zmęczony... Aż strach sie do niego odzywać....

PS3. No nie dziwne teraz czemu kompletnie o świętach nie myślę.
;-);-);-):-D:-D:-D
 
Ostatnia edycja:
Życzę tego wszystkim co się spinają światecznie.
Buziak!!

Może i masz rację,ale dla mnie Święta to najlepszy pretekst do generalnych porządków.Skoro nie chce sie mi tak normalnie,to spinam sie przed Świętami i jest OK.Staram sie jednak wszystko rozpocząć przed Świętami na tyle odpowiednio wcześnie,by zdążyć i nie zmęczyc sie zbytnio
Wolfia Ty to masz prawo sie lenic z takim malutkim dzieckiem.Męża zagoń do pracy.:tak:
 
Właśnie Wolfia, przecież to nie tylko Ty masz uczestniczyć w przygotwaniach! Każdy!
Ja się naoglądałam z fascynacją perfekcyjnej pani domu. I mam takie napady na porządki, wtedy lecę nawet "pod kafelkami". Więc w sumie sprzątanie świateczne przypomina taki spin, czasem się nie zdarza, ale jak sprzatam w roku kilka razy tak "pod kafelkami", to nie jest tak źle, wystarczy powierzchownie sprzątnąć, złożyć rzeczy na swoje miejsce, przelecieć podłogi i już jest ok. ;-);-);-) No dobra, może okna to mały ZONK, nie przepadam. A napad szału sprzątania zwykle wyczerpuje się po przeleceniu całego domu, nie sięga okien. ;-);-);-)

A pisząc:
"Spróbuj te świeta zrobić dla siebie, żeby były Twoją uroczystością :-)"
myślę:
"Nie przeskoczysz sama siebie! Nie myśl co pomyśli tesciowa, brat kuzyna czy sąsiadka, niech mysla co chcą. Zrób tak, żebyś Ty sama czuła się dobrze. To raczej nie czas na perfekcjonizm, niektórym sie to myli...
 
Ostatnia edycja:
Witam :-)
Ja powiem szczerze, że porządki porządkami, ale ja generalnie nie mam zamiaru się przemęczać :sorry: Coś oczywiście muszę zrobić, bo u mnie tak jak u Rozalki - święta są pretekstem do zajrzenia do ciasnych kątów, tam, gdzie normalnie nie chce mi się zaglądać. Ale jak z czymś nie zdążę, to nie będę sobie włosów rwać.
 
reklama
Czesc!

A ja od samego rana co robie? Maluje sciany! :szok:
masakra wziełam sie kilka dni przed świetami na odswieżenie koloru bo oczywiscie przy moich ciemnych scianach i przy mojej Zosieńce tak co 2, 3 msc trzeba malowac brazowe sciany jeszcze raz:confused2: kurcxze w lecie pomysle jednak o tapecie


zmyakm byebye
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry