No to ekstra się bawicie kobitki! I o to chodzi!
U nas najblizej to chyba wesele kolezanki. Nie jestem pewna czy lubie takie imprezy.
Nie mam pojęcia ile włożyć kasiory do koperty. Macie jakies pojęcie? Ostatnio włożyliśmy 500, bo to bliska osoba dla nas była. A potem ani dziękuję, ani w ogóle żadnego kontakt przez bardzo długo. Powiem, że czułam się kiepsko. Mój B tak samo. Ale może juz w tych czasach tyle to norma. Dla mnie to dużo.
Oliweczka ochrzciłam Cie eksertem, bo Tobie - niezaleznej, brzydko mówiąc, wyrzygałam problem. Pomogłaś, oczywiście, widzę teraz, że to nie paranoja jednak. Sprawa troszkę drażliwa, bo w zasadzie nic sie nie dzieje, a jadnak cos jest nie tak jak powinno byc. Miałam kłopot z interpretacja, waliłam do tej osóbki to co czuję, to chyba mogę zawsze... No ale sprawa już za nami, w głowie jeszcze majaczy troszkę ten absurd, ale nie dołuje, raczej rozśmiesza. Dzięki Oliweczka. Już nie marudzę.
No własnie, witam w niedzielny poranek. Dzidzia jak sie położyła z nami żeby usnąć, tak obudziła się również z nami.
A ja tak lubie mieć ją blisko! Maleństwo kochane.
Pozdrowionka i słonecznego dnia.
;-)

