reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Witam:-)

Rosmerta fajnie, że już będziesz miała męża w domu:tak: Najgorsze jest takie czekanie na wyjście, jutro wyjdzie, a może w końcu dziś wyjdzie...:baffled:

Matyldo pocieszające jest to, że teraz się przemęczycie, ale potem będziecie się sobą cieszyć we własnym domu, bez kredytów - super:-):tak: Fajnie, że masz z kim Gosie zostawić;-)

A wiecie co Victor wczoraj zrobił jak jego brat leżał w łóżeczku:confused: Jadł sobie orzeszki w polewie i dał jednego Oliverowi do buzi:szok: Ja patrze a tu poduszka w czekoladzie, patrze do buzi, a tam orzeszek, bo polewa już się rozpuściła:szok: Mały szczęśliwy, bo dostał coś dobrego, cały obśliniony i memła tego orzeszka. Całe szczęście, że nic się nie stało i w porę to zauważyłam:sorry2: Plus tego jest taki, że chociaż dzieli się z bratem:-D Ale już wie, że Oli jest na to za mały i że tylko mama mu daje jeść "cusia" jak to Vick mówi:-p

Miłego dnia:-) U nas dzisiaj znowu dzień pod chmurką:dry:
 
reklama
Witam :-):-)

ja spedzilam pracowity weekend - sprzatalam, robilam porzadki wszedzie gdzie sie dalo. A i tak jeszcze troche zostalo do uporzadkowania.

Powiem na przyszłość, bo nie przeczytałam tego posta w sobotę, a szkoda:sorry2: Jak tylko masz taki dzień jak ten, a my nigdzie nie wyjeżdżamy i nie mamy nic do załatwienia to wpadaj do nas jak tylko masz ochotę:tak: Przynajmniej szybciej Ci czas minie, nie będziesz siedziała sama, a dzieciaki się pobawią;-) Mówię serio serio:-):tak:
Dzieki Ewa. Powiem szczerze ze chcialam do Ciebie zadzwonic , ale pomyslalam ze Wy tez macie weekend dla siebie i nie bede WAm sie wcinac, hi hi. :tak::-)
Ale historia z tym orzeszkiem - dobrze ze w pore zauwazylas. A z Vicka dobry starszy brat :)
 
Ostatnia edycja:
Dzieki Ewa. Powiem szczerze ze chcialam do Ciebie zadzwonic , ale pomyslalam ze Wy tez macie weekend dla siebie i nie bede WAm sie wcinac, hi hi. :tak::-)
No ja sobotę to miałam;-) 2.5h plac zabaw, a mąż miał poodkurzać na dole i umyć podłogi, żeby potem mógł sobie pograć:-p Po powrocie skończyłam obiad i w zasadzie to już nic nie robiliśmy;-) Czasem w weekendy, gdzieś jeździmy, ale nie za często, bo mój O. też chce odpocząć od ciągłego siedzenia w samochodzie:sorry2: Więc muszę mu zawsze zapowiedzieć wcześniej, że chce gdzieś jechać, a już zwłaszcza na jakiś "ciuchland" jak on to mówi:-D - ma na myśli centra handlowe:-p
 
i ja się witam poweekendowo i pourlopowo, bo teraz to już na dobre w domciu osiądziemy:tak:
ranek i popołudnie mam bardzo pracowite, same z resztą wiecie jak to jest po powrotach, a że nas nie było prawie 3 tygodnie to i prania huk i mieszkanie zakurzone, końca nie widać jeszcze:baffled:Dwa prania się zrobiły, walizki rozpakowane, spacer i małe zakupy zaliczone, a teraz jakiś obiad, oj odzwyczaiłam się od pichcenia:zawstydzona/y:, a tu jeszcze tak gorąco nic się nie chce:happy2:
 
Witam:-)

u nas deszczowo, pochmurno, ja niewyspana, bo znowu po północy sie kładłam:sorry2:

Agusia zdrówka duzo kobitko tobie zyczę!!!! przegoń choróbsko i złe mysli:tak:

Madzia wam to dobrze, wojaże wojaże:-) ech, a ja mam jeszcze miesiąć do wakacji:baffled: ostatni raz na taki pomysł wpadlam chyba zeby wakacje dopiero we wrzesniu sobie zafundować

Miska nie zazdroszczę:sorry2: nie lubie tego całego zamieszania po powrocie z wakacji:dry: pranie, pranie pranie a potem gora prasowania:no:

miłego dnia, oby wyjrzało słonko:tak::-)
 
reklama
Witam :-) U nas też pada, dziś podobno będzie tak cały dzień. Ale powiem szczerze, że jeśli będzie to faktycznie jeden dzień, to mi to nie przeszkadza, trochę mi się nazbierało roboty w domu.

Agusia, zdrówka :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry