reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Matylda mnie też coś bierze- a już myślałam że takiej czarownicy jak ja to nie ruszy. mój mąż mi sprzedał katar a raczej początek no ale zaraz zjadłam sudafet, scorbolamid herbaty z cytryną sokiem malinowym i mega porcją amolu no i dziś znów tak samo możę będzie lepiej- kurczę nie mogę zarazić małego.

witam dziś pracowity dzień.musiałam przygotować wszystko na jutrzejsze spotkanie biznesowe meżą;-).więc zakupy naczyć obrusy kwiaty ale ja lubię coś takiego robić.to tylko 20 osób ale zawsze coś trzeba załatwiać, zamawiać.No i wiem że ma nadzieję, że wszystko będzie jak najbardziej na TAK.Za chwilę śmiaga oddać Szymcia babci na chwilkę bo chcę porządek w grażu porobić.no i powystawiać kilka rzeczy na allegro.

do miłego
pa
 
Cześć:happy:

Ostatnio jestem trochę zabiegana i nie mam nawet czasu usiąść:sorry: Jak już coś poczytam, to za chwilę muszę iść i tak w kółko. Jutro mój O. leci do PL po odbiór prawka. Wraca w sobotę. Czekają mnie 3 dni samej z dzieciakami:szok::sorry: Mam nadzieję, że dam sobie radę i nie zwariuje;-)

Matylda dużo zdrówka dla Ciebie i Gosi:tak: Witam Cię dopiero teraz:sorry: Tak się parę dni temu zastanawiałam co tam u Ciebie, Irtasi, Mysi...

Karola i jak się udały przygotowania przed tak ważnym spotkaniem?;-)

Gosiu byliście na placu z kuleczkami w końcu?

Miłego wieczoru Dziewczyny:-)
 
Wolfia nie byłam ...myślałam ze jutro pójdziemy a R jednak idzie do pracy i teraz sama nie wiem bo chce jak już iść na ciut dłużej a samej nie chce mi się tyle tam siedzieć od rana jak są pustki i jeszcze ganiać za Emilką :sorry:

a gdzie Rosmerta ? coś przegapiłam ze jej nie ma
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry