matylda_m
Zakręcona mama lutowa 07
Matylda, i kto tu szaleje z avatarkami?;-)Jest świetny
.
Zainspirowałaś mnie
A ja lubię zmiany;-)Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Matylda, i kto tu szaleje z avatarkami?;-)Jest świetny
.
A ja lubię zmiany;-)a mnie o 9;-):-)Witam.
Mój "Mały budzik" obudził mnie rano o 6.00 z hasłem "mama kupę",no i trzeba było wstać.
Ale znowu widzę ogromną chmurę i zrobiło się szaro... no i na razie nici z wyjścia
Może jak Oliver wstanie to pójdziemy jak będzie względnie... ech ta wstrętna pogoda jesienna i do tego w Irlandii
Tylko że już się do niego przywiązałam


DobreRozalka ale masz fajny dzwonek w budziku;-)
![]()





.Studiowanie ma swoje plusy;-)
,nawet dla mamusiek;-)
.
.
.To wina jego mamy(mimo,ze ja b.lubie
),bo cały czas go uwaza za malutkiego babelka.Oczywiscie na noc pije mleczko ze smoczka...
.
.Tyciu na szczęście może by to były ze 4 zjazdy w ciągu semestru, a reszta w domu. Z dzieciakami zostałby mój O. - innego wyjścia nie mamy na razieWolfia,a gdybys chciala studiowac zaocznie,miałabys z kim dzieciakow zostawic? Generalnie popieram pomysł;-). Ja to juz stara dupa jestem,ale Ty mlodziutka,szybciej bedziesz z głowy.Ja tam lubie te moje zjazdy na uczelni( oczywiscie jesli nie mam egzaminów;-)).
Mówi, że dałby sobie radę jak już bym nie karmiła piersią i Oliver byłby większy
Zobaczymy... jak nie w 2010 to 2011;-)
Ja to mam wrażenie, że 4 lata bez żadnej nauki i mam pustkę w głowie
Naprawdę bardzo chciałabym zrobić coś rozwojowego dla siebie, bo ewidentnie czuje, że mi czegoś brakuje
Bardzo lubię zajmować się dziećmi, być z nimi praktycznie 24h/dobę, ale czasem chciałabym mieć chwilę na zupełnie coś innego, taką odskocznię, żebym mogła znowu cieszyć się z byciem z nimi, a nie wkurzać się ze zmęczenia i monotonności każdego dnia, bo nie mam innej opcji jak jesteśmy sami, a mąż pracuje:-(
Tyciu a może skoro się lubicie, to dałabyś jej tak delikatnie do zrozumienia, że może powinna spróbować dać szanse "dorosnąć" własnemu dziecku;-)
ja spałam do 7 ale później mały wstał bawił się w pokoju a ja kimałam sobie do 8:30 w jego wyrku.
i padła w aucie a ja ledwo do domu się doczołgałam 
.Jesli faktycznie by sikal w nocy,to oczywiscie pieluchy sa wybawieniem .Chłopczyk jest bystry,tylko mama mysli,ze jej dziecko jest jeszcze niegotowe do tego czy tamtego
.