reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

No, jestem po rozmowie w drugiej pracy. Tak jak myślałam ograniczyła się do gratulacji i pytania o plany na przyszły rok - do pracy czy na wychowawczy. Ukrywać już by się nie dało, jedna z koleżanek niemal na dzień dobry wyskoczyła:"Ola, coś ty przytyłaś przez wakacje, czy co? Który to miesiąc?". Chociaż nawet jak odpowiedziałam, to parę osób myślało, że sobie żartujemy :D. Ona zresztą już w czerwcu mnie podpytywała, tak się jej coś wydawało.

Zapisałam się na pon do ginki, ciekawa jestem, co słychać u maluszka. Usg pewnie nie będzie, bo ona robi 3 razy w czasie ciąży, jeśli nic złego się nie dzieje.

Właśnie za oknem płacze jakiś maluszek i to sądząc po głosie baardzo młodziutki. Aż mi się tęskni, żeby to już moje kwiliło. Ale z drugiej strony - chcę się jeszcze nacieszyć przespanymi nocami ;)
 
reklama
A ja zrobiłam tak jak zaplanowałam, umówiłam się z dyrektorką na rozmowę po radzie i powiedziałam jej , ze jestem w ciąży. I dyrka mnie zaskoczyła..., wyściskała mnie i pogratulowała, nie usłyszałam złego słowa. No i co najważniejsze od razu zwolniła mnie z stania na dyżurach. Kamień spadł mi z serca.
A koleżanki w ogóle nic nie zauważyły :laugh:, tak jak mówiłam po prostu jeszcze nie widać. ;)
 
Właśnie upiekłam ciasto na jutrzejszą imprezkę rodzinną i tak pachnie, że aż miło :laugh:. Tyle, że ja nie powinnam jeść teraz słodyczy. Mam tak mało ruchu, że nie mogę przeginać z jedzeniem, bo do końca ciąży przybędzie mi 40 kg :P. Nie powiem, żebym odmawiała sobie wszystkiego, co słodkie, ale więcej niż jedna kostka czekolady czy jakieś ciasteczko dziennie sobie nie pozwalam. Ciekawe, czy wytrzymam tak do lutego, zawsze był ze mnie łasuch.
 
Coraz trudniej mi siedzieć w mojej ulubionej pozycji :P. Dla mnie najwygodniej przed komputerem czy telewizorem usiąść na krześle z jedną nogą jak po turecku, a drugą nogę podkulić i oprzeć piętę na siedzeniu. No i ta druga noga ugniata już brzuch. Nie ma siły, trzeba będzie siedzieć bardziej elegancko ;)
 
ooo ja siedzę identycznie :laugh: :laugh: :laugh: tyle że ja na fotelu to trochę się do tyłu odchylam i luzik....jeszcze ;)

dziś miałam lenia giganta cały dzień nic nie robiłam spałam z Izką w południe 2 godziny a i tak jakoś średnio się czuję, plecy mnie bolą ::)

ol, Miśka cieszę się że szefostwo zareagowało w porządku :) :) :)

a co do jedzenia to ja chyba znowu przeginam, siedzę w domu, nudzę się i co chwilę zaglądam do lodówki :-[ :-[ :-[
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry