reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
a ja nadrabiam zaległości w czytaniu....., a do tego po powrocie Wiktoria jest jakaś rozbita i ciągle domaga się towarzystwa, a tu niestety towarzystwo zostało daleko.
 
No właśnie zauważyłam, że Oliwka też domaga się teraz towarzystwa duzo więcej niż to wcześniej bywało. Umie się sama zająć, ale czasem nie chce tego robić i jęczy, żeby się z nią bawić.
Wczoraj nawet po raz piewrwszy rozpłakała się tak normalnie, ze łzami, jak ją odłożyłam do łóżeczka.
 
Ja też siedzę w domu, bo żar z nieba straszny się leje. Wczoraj wieczorem w pokoju miałam 29 stopni! :szok: Daniela 2 godziny próbowałam ululać. Strasznie płakał. W końcu zdjęłam bodziaka i zostawiłam go w samym pampersie, zgasiłam lampkę, postałam z nim w ciemnościach i wreszcie o północy zasnął.
 
Fakt, upały masakryczne... ja je bardzo źle znoszę, a mała jeszcze gorzej :no: Na szczęście w starym budownictwie ściany się tak nie nagrzewają i w sypialni mamy 24-25 stopni, więc da się przeżyć :happy2:
 
A my zaraz po drzemce Majeczki zbieramy się na basen. Magdalenka się pochlapie w wodzie, a my posiedzimy w takim chłodnym, wilgotnym cieniu. Przetestowałam to wczoraj. Nawet przed wieczorkiem zrobiło się chłodno w cieniu i musieliśmy Majkę ubrać w sukieneczkę.:-D
 
reklama
Ja też siedzę w domu, bo żar z nieba straszny się leje. Wczoraj wieczorem w pokoju miałam 29 stopni! :szok: Daniela 2 godziny próbowałam ululać. Strasznie płakał. W końcu zdjęłam bodziaka i zostawiłam go w samym pampersie, zgasiłam lampkę, postałam z nim w ciemnościach i wreszcie o północy zasnął.

u mnie też upał około 9.00 pokropiło z 3 minuty i duszno się zrobiło okropnie :szok: z małą już byłam z rana na spacerze bo później zamykamy okna żaluzję w dół i robi się przyjemniej jak gorączki nie wpuszczamy do domu wiatrak chodzi i małą jak przebieram to leję wodę do miski robie jej kąpiel w pokoju i się orzeźwia i zaraz spokojniej mi zasypia w południe :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry