reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Ja od tygodnia próbuję znaleźć czas żeby sobie paznokcie zrobić i nie mogę :-p Dziś wzięłam zmywacz i lakier do pracy, może tu się uda :-D
Staram się codziennie zajrzeć choć raz do Was, ale czasu na pisanie malutko :-( No i nawet nie czytam wszystkich wątków, nie ma kiedy.....
 
halo Mysia jak idzie pisanie pracy znaczy ty chyba juz oddalas i na dniach pownnas sie bronic kiedy termin pochwal sie zebysmy wiedzialy kiedy zaciskac kciuki:tak:

Madzia fajnie, ze pamiętałaś....
Oddałam właśnie poprawioną prace i mam nadzieje, ze najpóźniej za trzy tygodnie będzie po wszystkim, ale terminu jeszcze nie mam..:sorry::sorry:Prawdopodobnie za tydzień oddam do dziekanatu i wtedy dwa tygodnie zostaje do obrony...a niestety termin tylko dotyczy poniedziałków, wiec wszystko sie ciągnie:tak::tak:
 
ale dobrze ze juz poprawiona i skonczona a 3 tyg szybko zlecą i juz niedlugo bedziemy sie zwracaj pan magister:tak:;-)
mi jeszcze zostal jeden rozdzial i nie mam czasu pisac ale ja sie bronie dopiero na przelomie luty/marzec wiec troche czasu jeszcze mam:rofl2:
 
Trzymam kciuki za obie przyszłe panie magister;-)Ja obroniłam się 2 miesiące po porodzie Madzi(oczywiście dawno dawno temu). Miałam takie samozaparcie, że pracę napisałam jeszcze będąc w ciąży i obroniłam się w czerwcu razem z niektórymi koleżankami z roku. Niektóre bez żadnych dzieci broniły się długo, długo po mnie. Tak więc nawet z dzieckiem można to zrobić, grunt to dobra organizacja:-D
 
Trzymam kciuki za obie przyszłe panie magister;-)Ja obroniłam się 2 miesiące po porodzie Madzi(oczywiście dawno dawno temu). Miałam takie samozaparcie, że pracę napisałam jeszcze będąc w ciąży i obroniłam się w czerwcu razem z niektórymi koleżankami z roku. Niektóre bez żadnych dzieci broniły się długo, długo po mnie. Tak więc nawet z dzieckiem można to zrobić, grunt to dobra organizacja:-D

Miśka, to było moje marzenie..ja prace w większości miałam napisana też przed urodzeniem Filipa...ale później długo byłam na zwolnieniu, nie miałam dostępu do książek, bo do biblioteki 100km:sorry::sorry:i praca stanęła w miejscu..a później to już ogóle nie miałam czasu i siły...prosiłam męża, by mi pomógł, ale niestety miał to gdzieś....i wyszło jak wyszło...a jak prace skończyłam pisać w lipcu, to juz babki nie było...później poprawek mi dowaliła...znowu jej nie było...i dopiero teraz jest możliwość zastać ja raz w tyg.:crazy::crazy: Do tej pory mam ogromny zal do Tomka, ze nie pomógł mi kiedy go prosiłam, a obiecał mi to jeszcze przed urodzeniem Filipa, a nawet jeszcze wcześniej....od tamtego czasu układa nam się różnie....z przewagą gorszych dni...
 
ja niestety jeszcze nie pani magister bo dopiero licencjata robe zaczelam w lutym 2005 gdy patryk mial 8 miesiecy a przed tem to 2 lata byla na politechnice ale stwierdzilam ze to nie to co chce studiowac ta mechanika i elektronika i spawanie to nie rzeczy ktorych chcialam sie uczyc:no:no t i tak zmarnowalam prawie 3 lata :-(ale teraz wszystko nadrabiam ostatni semestr mi zostal obrona a od wrzesnia chce isc na magisterke:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry