reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Od 7 dni siedzę w domu, nigdzie nie wychodzę już powoli mnie szlak trafia..:baffled:.to znaczy wychodzę ale na ogródek z Zosią pojeździć na sankach, mąż robi zakupy a ja dostaje kociokwiku, sklepy daleko pogoda nie sprzyja długim spacerom, nie mam auta żeby dostac się do miasta :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: echhhh
 
reklama
i ja też ;-)ale teraz mam szkołe w weekend to sie troche odchamie:zawstydzona/y::-p:baffled::sorry2::tak::tak::-D

A ja Ci nie zazdroszczę:no: W poprzednim roku akademickiem jeździłam na zajęcia, 3 razy w miesiącu po dwa dni... w sobotę jak wyszłam z domu o 6 rano (od 7.30 zajęcia) to wracałam po 20. W niedzielę też nie lepiej :baffled:
Cieszę się, że mam to już za sobą:tak:
 
Oli nigdy nie używała smoczka a ten co kupiłam kiedyś leżał sobie w szafie. Wyciągnęłam go, żeby wyrzucić, ale Oli chciała się nim koniecznie pobawić, więc go umyłam i jej dałam. Wczoraj się bawiła stukając nim, a dziś patrzę, a ona go ssie! Normalnie szok!
 
Oli nigdy nie używała smoczka a ten co kupiłam kiedyś leżał sobie w szafie. Wyciągnęłam go, żeby wyrzucić, ale Oli chciała się nim koniecznie pobawić, więc go umyłam i jej dałam. Wczoraj się bawiła stukając nim, a dziś patrzę, a ona go ssie! Normalnie szok!

:-D no ładnie;-) a ciekawe kiedy mi Emilka się oduczy ssac smoka :-( ale ostatnie czasy coś mniej go lubi :cool2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry