reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

no to faktycznie szok z OLIWKA i smokiem! ale moze sie tylko ot tak bo wie dokladnie do czego smok sluzy i jak butelke sie go ssie....nie sadze zeby go polubila tak nagle...

Ojej pare dni z domu nie wyjsc? ja bym nie mogla kociokwiku dostaje jak jeden dzien nie wychodze.....na szczescie u mnie sklepow mnostwo wiec drepcze sobie kazdego dnia przynajmniej godzinke..no ale jak beda mrozy sniegi i Bog wie co to tez nie wiem jak bedzie....
 
reklama
Oli też zassała takiego do 3 miesiąca, większego nie kupowałam przecież. Pociumkała tego smoka, potem bawiła się nim, potem znowu ciumkała i tak w kółko. Ja też nie sądzę, żeby się przyzwyczaiła, do spania jej nie dam.
 
Oli sobie może masuje dziąsła smokiem. Maja bardzo lubi gryźć swoje smoczki. Nawet też czasami przez chwilę jakiegoś potrzymała w buzi. Ale nie nauczyła ssać.
 
Ewamat, masz rację, masuje sobie, bo go podgryza, choć czasem też zassie, ale to tylko tak po parę minut i potem wyciąga i bawi się nim inaczej.

Nie wiecie, co się dzieje z Joasiek :confused: Już długo się nie odzywa...
 
Kasiad, nie martw sie tym smokiem....Julka smoczka tez tylko uzywa do ''zabawy''....gryzie go sobie, rzuca na podloge i znowu podnosi i gryzie .....jakos nie zauwazylam zeby jej go brakowalo jak jest schowany;-):-p

A co do Joasiek, to tez od kilku dni o niej i Milence mysle:sorry2::-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry