rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
Oj super,że u Milenki wszystko dobrze.
A mój Kuba pokiereszowany.Najpierw zadrapał sobie policzek dość mocno książeczką,krew leciała.A wieczorkiem tak się wygłupiał i uciekał,że upadł na bużkę na kafelki i rozcioł sobie górna wargę.Krew się lała,mały płakał,ale szczęśliwie ząbki całe,uffff.....No i wygląda jak partyzant!Te jego ćwiczenia stania bez trzymanki mnie wykończą,a co to będzie jak ruszy na nóżkach.....

A mój Kuba pokiereszowany.Najpierw zadrapał sobie policzek dość mocno książeczką,krew leciała.A wieczorkiem tak się wygłupiał i uciekał,że upadł na bużkę na kafelki i rozcioł sobie górna wargę.Krew się lała,mały płakał,ale szczęśliwie ząbki całe,uffff.....No i wygląda jak partyzant!Te jego ćwiczenia stania bez trzymanki mnie wykończą,a co to będzie jak ruszy na nóżkach.....





Miałam po prostu kilka dni takiej totalnej apatii i przygnębienia, że nawet nie wchodziłam na BB, z jednej strony nie chciałam Wam smucić bez końca, a z drugiej to nawet nie miałam na to ochoty... mam teraz sporo braków w czytaniu, ale nadrobię.