reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
karola jak MILENKA?

właśnie miałam spytać :sorry2:

Dzieki za zainteresowanie. Milenka bardzo ladnie zjada antybiotyk. Niestety od wczoraj ma biegunke (to po antybiotyku). Dzis zmienialam jej srednio 3 pieluchy na godzine. Na szczescie zaczela jesc i przede wszystkim pic. Dzis wypila dwa kubki wody mineralnej. :tak: No a poza tym jest bardzo, bardzo marudna i slaba.
 
jestem zła:wściekła/y:...chciałam jechać dziś na zakupy do krakowa to mężowi sie nie chce
cały tydzień siedziałam praktycznie w domu przez tą pogode, ani nie wyszlam do sklepu spozywczego, bo tu nie ma, tesciowa robila mi zakupy :/ przychodzi weekend i znowu siedze w domu, oszaleć można :angry: nie chce tu juz mieszkać ani z tesciami ani tu na takim zadupiu gdzie w około tylko jacys urządnicy, lekarze i biznesmeni którzy jezdzą furami i sklepu ani autobusu nie potrzebują ...a ja nie mam auta...cholera!:angry:
 
Wspolczuje:baffled:.Ja tez jestem uziemiona,bo auto w warsztacie,a drugie sie psuje:baffled:.
na szczescie dzis jade do CH.Dzieciaki wysylamy do kina,a smai troche polazimy,male zakupki...itd:tak:
Oliwieczka,moze jednak uda sie meza przekonac...:sorry2:
 
reklama
jestem zła:wściekła/y:...chciałam jechać dziś na zakupy do krakowa to mężowi sie nie chce
cały tydzień siedziałam praktycznie w domu przez tą pogode, ani nie wyszlam do sklepu spozywczego, bo tu nie ma, tesciowa robila mi zakupy :/ przychodzi weekend i znowu siedze w domu, oszaleć można :angry: nie chce tu juz mieszkać ani z tesciami ani tu na takim zadupiu gdzie w około tylko jacys urządnicy, lekarze i biznesmeni którzy jezdzą furami i sklepu ani autobusu nie potrzebują ...a ja nie mam auta...cholera!:angry:

U nas to samo..miałam nadziej nadzieje na zakupy, na wyjście w ogóle z domu,a tu co...mąż jak nie jakiś przegląd koszy, to sparing musiał zaliczyć...wwwwwwwwrrrrrrrrr:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Wszystko było by oki,gdybym auto miała na tym swoim zadupiu...ale maż zabiera zawsze ze sobą i mam mnie gdzieś..dzis nawet zakupów nie zrobiłam, bo nie miałam możliwości..wie dziś i jutro jesteśmy na łasce rodziców..:angry::angry::angry::angry:
I na prawdę zaczynam łapać doła, coraz częściej przyłapuje sie na niepanowaniu nad sobą, wpadam we frustracje...ach nie chce mi sie gadac, olewatorstwo i lekkoduszne myślenie mojego Tomka mnie dobija, dla niego nie ma problemu w niczym...w NICZYM...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry