reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Oliweczka, Mysia - trzymajcie sie. Dla pocieszenia dodam ze ja mam podobnie. I tez czasami juz nie panuje nad soba. Ech, szkoda gadac.
A obecnie jeszcze Przemek zlapal grype zoladkowa.
 
Ej dziewczyny,jakiś leń sie wlączył naszym mężom.Mojemu też nie chciało sie dziś jechać na zakupy.W osiedlowym sklepie kupiłam pare produktów...A chciałam tez jechać do hurtowni "Mama i Ja",buuu...:baffled::no:
 
Kurcze ta kto już jest z tymi facetami, myslasobie ze my jakieś roboty jestesmy i tylko z dziemi w domu, obiadki, kolacyjki i koniec, a przecież każda z nas ma potrzeby.
Trzymajcie się i musicie wiedziec że kazda z nas przechodzi takie dni:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry