rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
A i jeszcze przyszło mi na myśl,że moze znasz kogoś,kto raz,czy dwa razy w tygodniu popracowałby z małym,jakiś wujek,czy ciocia,albo znajomy.Z doświadczenia wiem,że dzieci czasem chętnie współpracują z kimś z zewnątrz domu.Ale musiałby byc to ktoś przez niego lubiany i cierpliwy.
Trzeba być też bardzo konsekwetnym,jeżeli juz powiesz,że czegoś nie będzie(jakiejś atrakcji),to przemyśl,czy Jesteś w stanie to spełnić.Bo inaczej to "rzucanie słów na wiatr".

Trzeba być też bardzo konsekwetnym,jeżeli juz powiesz,że czegoś nie będzie(jakiejś atrakcji),to przemyśl,czy Jesteś w stanie to spełnić.Bo inaczej to "rzucanie słów na wiatr".
szok a nic nie tłumaczył ten znajomy masz dwa wyjscia oddac te meble albo przyzwyczaic sie do nich

a tamte mialy byc bardziej biale i tak by sie w oczy niezucalo