reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Mysia, mam taki problem z Bartkiem umawiam go do lekarza bo już nie wiem co z tym zrobić. Być może słabe naczynka, jakieś polipy, wysuszone naczynka od np. klimatyzacji, oslabienie, zmęcznie.....

Przed wizyta warto zrobic bdanie krwi:morfologie i APTT(czas krzepniecia).To jest kwestia zapewne niecałych 30 zł,a lekarz bedzie wiedzial na czym stoi:tak:.

No ja mam taki problem z Tomkiem..jemu potrafi każdego dnia lecieć krew z nosa, czasem nawet 2 razy dziennie...poszedł w końcu do lekarza, bo....tata mu powiedział, że lepiej żeby poszedł...a ja od poł roku mu trąbiłam i nic...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:lekarz kazał mu zrobić morfologie i na krzepniecie - tak jak Tycia piszesz - ale uważa, ze to z przeziębienia...natomiast moim zdaniem Tomo mu nie powiedział do końca kiedy i jak leci mu ta krew - bo boi sie, ze będzie musiał zrezygnować z piłki...wiecie co - wkur...wia mnie ten facet ponad wszystko...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: jutro idzie z wynikami...zobaczymy...ale coś czuje, zę i tak powie, że to nic...wrrrr...najpewniej by było iśc z nim, jak z dzieckiem..:angry::angry: a dziś w laboratorium babka nie mogła mu krwi zatamować z żyły po pobraniu...ja podejrzewam, ze to może być przez wysokie ciśnienie, bo jego ojciec tez tak miał za młodu, a teraz serducho ledwo pika i ciągle leki łyka, a pół roku temu stan przedzawałowy - ale mądrala uważa, że sportowcy maja takie ciśnienie :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
Dobranoc mysia! :)

Wlasnie rozpada mi sie zwiazek...

Nie nie nie.... nie mysl tak!!! Jeśli powaznie i spokojnie rozmawiacie to bardzo dobrze! Taka rozmowa powinna coś zmienić nalepsze. Patri kochana... z całych sił wierzę, że B zrozumie Ciebie i Twój żal.... a Ty zanim powiesz "koniec" zastanów się milion razy...
Szkoda że w tej chwili nie mozemy bardziej otwarcie sobie popisać :(((
 
Patri, kochana, ja tez niedawno przezywalam trudne chwile w zwiazku. i tez bylam gotowa podjac radykalne decyzje. ale jakos sie wszystko ulozylo. mam nadzieje ze i u was tak bedzie. jestescie rodzina i to jest najwazniejsze.

Ja sobie co rano tlumaczylam ze nie po to zakladalam rodzine z czlowiekiem ktorego kochalm zeby wszystko zaprzepascic. i co dzien powatarzalam sobie ze nie dopuszcze zeby nie wiemco. ja jestem straznikiem domowego ogniska i bede o nie lalczyc. zycze ci duzo sily do walki! bo jest o co!


ide spac bo zarza trzeba wstawac.
 
Patri, przemyśl na "chłodno" sytuację, nie przekreślaj tak łatwo tego, co Was łączy. Życzę Ci z całego serca, żebyście się dogadali, wyjaśnili sobie wszystkie wątpliwości :tak:

Mój Patryk dziś pisał część humanistyczną testu gimnazjalnego, jutro czas na przedmioty ścisłe. Trochę się martwię, bo jest chory, boję się, że nie będzie potrafił się skupić przez to i popełni jakieś głupie błędy :baffled:
 
Wlasnie rozpada mi sie zwiazek... W tej chwili toczy sie rozmowa.... Ja mam dosc bycia samotną mimo bycia we dwoje,a raczzej troje.........
Smutno,że co drugi związek przechodzi taki kryzys.Rozmawiajcie,może sie ułoży.
Dobranoc mysia! :)



Nie nie nie.... nie mysl tak!!! Jeśli powaznie i spokojnie rozmawiacie to bardzo dobrze! Taka rozmowa powinna coś zmienić nalepsze. Patri kochana... z całych sił wierzę, że B zrozumie Ciebie i Twój żal.... a Ty zanim powiesz "koniec" zastanów się milion razy...
:(((
Dokładnie zgadzam sie z Tobą.
Patri, przemyśl na "chłodno" sytuację, nie przekreślaj tak łatwo tego, co Was łączy. Życzę Ci z całego serca, żebyście się dogadali, wyjaśnili sobie wszystkie wątpliwości :tak:

Mój Patryk dziś pisał część humanistyczną testu gimnazjalnego, jutro czas na przedmioty ścisłe. Trochę się martwię, bo jest chory, boję się, że nie będzie potrafił się skupić przez to i popełni jakieś głupie błędy :baffled:
Powodzenia dla Patryka.




U nas słonecznie,Kuba wstał o 6.00(wrócił do normy),a teraz rozrabia na całego,a ja bym pospała.....:tak:
 
Dzięki Rozalka.
Witam, u nas też słoneczko.
Ja na nogach od 6.30, Oli jeszcze śpi.
Rano zdążyłam poskładać kupę rzeczy zciągniętych z suszarki, a teraz zabieram się za śniadanie.
Miłego dnia dla wszystkich :-)
 
reklama
Wlasnie rozpada mi sie zwiazek... W tej chwili toczy sie rozmowa.... Ja mam dosc bycia samotną mimo bycia we dwoje,a raczzej troje.........

Patri, takie kryzysy na szczęście nie zawsze kończa sie rozwodem. My 2 lata temu już mielismy składać papiery rozwodowe, a skończyło sie śliczna Majeczką.;-):-) Mam nadzieje, ze u Was też się wszystko ułozy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry