reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

witajcie, cześć i czołem ;-)

ja od rana na nogach - najpierw łapanie moczu do kubeczków i Izki i Pysi (hehe ale była zdziwiona)
potem wyprawienie Izy z tatą na wycieczkę i z Patrycją do laboratorium, na szczęście mnie w kolejce puścili bo mała głodna i się darła hihi, pobieranie krwi, mi i małej (ryk + skopanie laborantki) dobrze że to moja koleżanka ze szkoły, ale na odchodne i tak mi powiedziała że mam więcej z nią nie przychodzić ;-)
witajcie
Widzę Wiśnia, ze podobny scenariusz od rana miałyśmy. Łapanie siuśków, dla mnie koszmar, szczególnie, że na nogach od 4.30:angry::crazy:
 
reklama
Reniu no ja od 5.30 ;-)
ale ja to miałam ubaw, Pyśka nie mogła pojąć czemu jaz rańca pół przytomną wrzucam do wanny i jakimś kubkiem macham hehe

dobra spadam cosik na zajęcia poczytać bleeeeeeeeeeeeeee
 
my zasnelysmy o 23.00:szok:;-) (po meczu he he, LAila okazala sie niezla fanka POlski i za mna glosino krzyczala NIEEEEEEEEEEEE jak byla sytuacja podbramkowa i na koncu:no:), tatus rano wstal do pracy, ja pospalam do 9.00 a LAila do 11.00:rofl2: pierwszy raz tak dluugo spala(tzn 12 godzin spala czesto ale ostatnio dlugo nie tylko jakoes 9-10 godz max) ....ale pewnie przez pogode....
 
wlasnie przeczytalam co pisalyscie wczoraj wieczorem..ja tez bylam mega wkurw.... na koniec meczu...

a no i jeszcze3 w niemieckiej TV wyraznie byli za AUstriakami i nawet mowili ze ten nasz gol to byl nielegalny....bo cos tam....nie znam sie na pilce ale stwierdzam ze POLACY MAJA MEGA PECHA:::::: smutno mi jeszcze dzis.....:-(:-(
 
Witam wszystkich:) ja też lutowa:) mój Szymon urodził się 5.02.2007. Jest cudownym Wstęciuszkiem i niestety wlasnie przechodzi kolejna jelitowke....Koszmar młodej mamy....:hmm:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry