reklama

Lutóweczki 2014

Dziewczyny, nie chodziło mi o znaczenie imion, które można znalezć np w necie, tylko o takie własne obserwacje. Bo tym opisom też nie wierzę, ale np. Nie znam żadnego grzecznego małego Mateusza. Fakt, w wieku doroslym to nawet fajni faceci. To samo z Michałem:-)

W pierwszej ciąży puszczałam brzuszkowi muzyczkę. W tamtym czasie lubiłam poezję, muzykę klasycznę, takie spokojne kawałki i taką muzyką raczyłam Maję. Ale ona nie wykazywała zainteresowania. Reagowała natomiast na muzykę puszczaną przez tatusia - jakies Sabatony i inne mocne. Tak jej zostało do dziś, oboje słuchają mocnej muzyki, ja słucham swojej kiedy ich nie ma w domu. Dlatego stwierdziłam, że Młodemu nie będę puszczała żadnej muzy, bo przy mężu i córci i tak nie mam szans. Przekabacą go na swoją nutę.
 
reklama
Monila też uważam że to tylko rodzice powinni imię wybierać i tym bardziej utwierdziliśmy się w przekonaniu że damy Zuzia :-) a jak mnie będą denerwować to poznają moją ciemną stronę hehe i nie będę dobrą synową w tej kwesti :-D
eda no właśnie na dwóch znajomych moich teściów też mówią wszyscy zupełnie innym imieniem niż mają w rzeczywistości. Dla mnie to bez sensu :-)
selerowa wydaje mi się że to chyba zbieg okoliczności z tymi imionami :-) to tak jak u moich teściów jest silne przekonanie że dziecko dziedziczy charakter po chrzestnych :baffled: a niby w jaki sposób? Zawsze się znajdą jakieś podobieństwa charakteru u nawet dwóch przypadkowych osób :-)
 
Małkus u mnie identycznie. Też chcemy Zuzię i też teściowa mówi, że będzię Zosią - no chciałaby :angry: (ona ma tak na imię).

Selerowa ja też nie znam żadnego grzecznego Mateusza ani małego ani dużego ;-)
 
małkus tez dziedziczenie charakteru po chrzestnym :-D dobre :-D padłam jak to przeczytałam .... bo wiadomo ze podobieństwo charakterow zdarza sie :-D


ejj tak sie najadłam fasolki po bretońsku ze siedze i pękam :-p

mam 17 letniego brata Mateusza :rofl2: choachor z niego niemożliwy:laugh2:
 
Monila mój M tak samo boi się jak ja mocniej brzuch przycisnę, a sam ledwo rękę kładzie. Więc ja mu ją dociskam troszkę mocniej, bo inaczej czasem nie idzie nic poczuć.
Małkus u nas też miała być Zuzia ;-) I to jest piękne imię. A rodzinie na takie gadanie to bym powiedziała, że jak tak chcą nazywać to nie będą mieli okazji bo nie zobaczą w takim razie. Może pomoże...Ja już mojej mamie zapowiedziałam co do rozpieszczania, że sobie nie życzę albo będzie miała rzadko okazję...Pewnie takie moje gadanie, ale ogólnie jestem bardzo zawzięta i konsekwentna więc jej niektóre zachowania będą pewnie krytykowane.

A kuzynka, która niedawno urodziła miała mieć Błażeja a skończyło się na Mateuszu, bo niby się dziadkom nie podobało...Dla mnie - bez sensu. No i po ty co przeczytałam to obawiam się charakterku. A co do dziedziczenia po chrzestnych to ostatnio właśnie ktoś zapytał się mojej siostry po kim jej syn tak dużo mówi a ona na to, że po cioci oczywiście ;-) haha
 
No proszę, nie tylko ja mam takie doświad zenia z Mateuszami:-)

Małkus, no jak to nie dziedziczy po chrzestnych? wszystko co najlepsze to po mamusi, a to co najgorsze to po tatusiu i chrzestnych ;) :-) no i możę po rodzicach męża :-)
Ja mówię, że moja Majka pyskata po chrzestnej i szczera do bólu po chrzestnym. Chrzestną jest moja siostra:-) chrzestnym brat cioteczny męża.
Może to i zbieg okoliczności, ale chyba coś w tym jest:-)
 
marta ja tak samo jestem zawzięta jak mi na czymś zależy i moją wadą dla niektórych jest to że nie owijam w bawełnę :-D też sobie o tym pomyślałam że ich nastraszę że nie będę ich odwiedzać :-D tak samo będę niemiła jeśli chodzi o jakiekolwiek wtrącanie się rodziców :-p taka zołza jestem;-)
monila właśnie...zawsze podobieństwa się zdarzają, dla mnie to też jest śmiech :-D żebyś czasem słyszała moją teściową i jej co niektóre zabobony...:eek:dla mnie dobre jest to, że mój mąż razem ze mną się z tego śmieje i że matki się w kwesti głupot nie słucha :-D
selerowa dobre :-)
 
dziewcyzny zgadzam sie z wami !!! ja tez bede wredna na ich ''dobre rady '' :-D juz nawet czasami jestem wredna jak cos mowia :-pale mam to gdzies co sobie o mnie pomysla bo to moje dziecko i ja je bede wychowywac a nie oni ;-) oni juz mieli swoje''5 minut'':-D
 
Co do zabobonow i gadania rodziny- nie mamy chrzestnego dla naszego synka bo jedyny pozadny chlopak to brat rodzony mojego meza ale on nie moze byc bo uwaga- brat pierworodnego syna swojego brata nie moze byc chrzestnym bo bedzie kawalerem i dupa, nic nie moge zrobic bo tescie i moj maz go nie chca na kawalera:/ porabana rodzina, wiec stwierdzilam ze chrztu tez nie bede robila bo moze moje dziecko nie bedzie chcialo byc katolikiem
 
reklama
hahah Karolina no to teraz dopiero padłam :-D co za zabobon matko :-p wiec brat mojego meza bedzie kawalerem :-p bo był chrzestnym naszego syneczka i teraz tez bedzie chrzestnym:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry