Dziewczyny, nie chodziło mi o znaczenie imion, które można znalezć np w necie, tylko o takie własne obserwacje. Bo tym opisom też nie wierzę, ale np. Nie znam żadnego grzecznego małego Mateusza. Fakt, w wieku doroslym to nawet fajni faceci. To samo z Michałem:-)
W pierwszej ciąży puszczałam brzuszkowi muzyczkę. W tamtym czasie lubiłam poezję, muzykę klasycznę, takie spokojne kawałki i taką muzyką raczyłam Maję. Ale ona nie wykazywała zainteresowania. Reagowała natomiast na muzykę puszczaną przez tatusia - jakies Sabatony i inne mocne. Tak jej zostało do dziś, oboje słuchają mocnej muzyki, ja słucham swojej kiedy ich nie ma w domu. Dlatego stwierdziłam, że Młodemu nie będę puszczała żadnej muzy, bo przy mężu i córci i tak nie mam szans. Przekabacą go na swoją nutę.
W pierwszej ciąży puszczałam brzuszkowi muzyczkę. W tamtym czasie lubiłam poezję, muzykę klasycznę, takie spokojne kawałki i taką muzyką raczyłam Maję. Ale ona nie wykazywała zainteresowania. Reagowała natomiast na muzykę puszczaną przez tatusia - jakies Sabatony i inne mocne. Tak jej zostało do dziś, oboje słuchają mocnej muzyki, ja słucham swojej kiedy ich nie ma w domu. Dlatego stwierdziłam, że Młodemu nie będę puszczała żadnej muzy, bo przy mężu i córci i tak nie mam szans. Przekabacą go na swoją nutę.

a niby w jaki sposób? Zawsze się znajdą jakieś podobieństwa charakteru u nawet dwóch przypadkowych osób :-)
(ona ma tak na imię).
choachor z niego niemożliwy
dla mnie dobre jest to, że mój mąż razem ze mną się z tego śmieje i że matki się w kwesti głupot nie słucha