A ja czuje tak ogromny bol pod zebrami i w calych jelitach ze to sie nie da opisac. Przestaje az oddychac na moment nadejcia tego bolu. Cos jak skurcz jakis rozlegly i tępy. Mialam goraczke 39,8, przelezalam ja lykajac tylko apap co kilka godzin i najadlam sie czosnku - 4 zabki. Caly dzionek i pol nocy mnie trzymala temperatura. W koncu o drugiej w nocy puscila. Dziewczyny jaka to byla ulga!!!!! Wybralam sie do lekarza ledwo zywa po tej nocy i wszystkich wydarzeniach ostatniego miesiaca. A tu kazdy baran pyta mnie o lekarza pierwszego kontaku, jakby nie dalo sie wizyty jednorazowej uskutecznic w tym przypadku. Bylam u 2 lekarzy. Jedna baba w drzwiach mi powiedziala: ale pani nie moze brac zadnych lekow!!! No kur.. , to zdechnac mam bo karmie piersia? - pytam jej. Moge nie karmic przez jakis czas. Moze przeswietlenie trzeba zrobic skoro bola mnie wnetrznosci tak, ze nie moge oddychac, moze usg jakies? A ona na to: Ale jakie przeswietlenie jak pani jest przeziebiona!!!!!!! No myslalam ze ja trzasne. Czy widziala przeziebienie bez kataru kaszlu zadnego bolu procz tego ktory mam we flakach??????

W koncu jej nawtykalam, a ona na to ze bardzo oryginalnie z nia rozmawiam i ze chyba nie oczekuje ze postawi mi diagnoze w progu. Wlasnie. Nie oczekuje. A ona to zrobila. Postawila "diagnoze" w progu. Gowno nie diagnoza. Wscieklam sie z bezsilnosci.
W nastepnej przychodni tez sie pytali o lekarza pierwszego kontaktu. Uczciwosc nie poplaca. Gdybym powiedziala ze nie mam jeszcze na terenie Warszawy byloby po sprawie, a ja glupia wymienilam adres przychodni. Jednak tam mi za daleko bo jestem w dosc przykrym stanie. Dostalam ostrzezenie ze to jednorazowa wizyta. Ufff.
Dostalam sie do lekarza, jakiegos Araba, czy Egipcjanina, cholera wie (przepraszam tutaj wszystkich, ktorych urazi moj post, jednak mam prawo do wyrazania wlasnego zdania i opinii). Powiedzialam co jest. Kazal mi sie polozyc na kozetce, zsunelam odrobine majtki, zeby mial caly brzuch odsloniety, a on
widzac slad po gumce od majtek mowi: jakie pani ma pieknie zrobione ciecie!! no nic nie widac, nic!!!
No po prostu zdębiałam....
Pokazalam mu blizne, jakies 3 cm nizej. Zasepil sie przez chwile i mowi, ale i tak bardzo ladnie zszyste, bardzo ladnie....
Bez komentarza.
Przepisal mi antybiotyk, leki.
Powiem tak, zaczelam prykac i te bolesci jakos lagodnieja. Moze nie byl az takim konowalem za jakiego go mialam, okaze sie.
ale ta pani co mi wyjechala z przeziebieniem to byla jakas zmora tych czasow. Takich jak ona jest na peczki. Stawiam na czosnek, zamiast na sluzbe zdrowia.....