trina79
Mamusia Lili i Maciusia
Edyta - a ja słyszałam, że po nierównym terenie wózek z nieskrętnymi kołąmi, ewentualnie blokowanymi lepiej się prowadzi, skrętne są lepsze jak bardzo trzeba manewrować, np po chodniku między ludźmi, albo w ciasnych alejkach sklepowych.
Lady - ale nawet nosidełko lepiej jest na stelażu zamocować. Weź pod uwagę, że ono plus dziecko i cała jego wyprawka, zwłaszcza zimowa, to tak ok 10 kg :-) dodatkowo musisz jeszcze dźwigać torbę z pieluchami, chusteczkami, zabaweczkami i innymi duperelkami. Jak uda Ci się zaparkować pod drzwiami przychodni, to pół biedy, gorzej jak trzeba dojść ;-)
A co do nosidełek, to u nas od dźwigania był głównie tata :-) korzystaliśmy z niego głównie podczas jakiś wypadów w ciepłe dni. W trudnym terenie, gdzie się wózkiem nie wjedzie to super sprawa.
Lady - ale nawet nosidełko lepiej jest na stelażu zamocować. Weź pod uwagę, że ono plus dziecko i cała jego wyprawka, zwłaszcza zimowa, to tak ok 10 kg :-) dodatkowo musisz jeszcze dźwigać torbę z pieluchami, chusteczkami, zabaweczkami i innymi duperelkami. Jak uda Ci się zaparkować pod drzwiami przychodni, to pół biedy, gorzej jak trzeba dojść ;-)
A co do nosidełek, to u nas od dźwigania był głównie tata :-) korzystaliśmy z niego głównie podczas jakiś wypadów w ciepłe dni. W trudnym terenie, gdzie się wózkiem nie wjedzie to super sprawa.

) młody trochę za często bywał w leżaczku, bo i mu (więcej widział) i mi było wygodniej, ale jak zaczął mieć lenia przed obracaniem się na boczki, to dostał od neurologa bana na leżaczek. Więc leżaczek będzie ale rzadko, tak to głównie podłoga.