Ja niestety nie liczę na ciuszki i drobiazgi dla malucha. Jako że będę pierwsze dziecko miała w późniejszym wieku, to większość koleżanek ma już naprawdę duże dzieci. A po rodzinie, no cóż, też nie ma szans. W najbliższej famili i tak moje dziecko będzie pierwszym maluchem. A siostry cioteczne też mają już duże dzieci. Jak lepiej się będę już czuła, to trudno, ale poszukam ubranek w ciucholandach. Dla mnie to prawdziwe wyzwanie, bo nie umiem znajdować okazji. Wczoraj byłam w Galerii Mokotów, weszłam do 3 firmowych sklepów dziecięcych i ceny są dla mnie zabójcze, jak na kupowanie ciuszków na parę tygodni na samym początku.