reklama

MACIERZYńSTWO OD QCHNI, DIETY

remeny ugotowane warzywa zawsze razem gotuje i miksuje chyba ze z buraczkiem wiec osobno gotuje buraczka a pozniej i tak razem miksuje :-) sole troszke dania i dodaje do miksowanej mikstury oliwe z pestek winogron albo maselko albo oliwe z oliwek.... przykladowa zupka pol marchewki plasterek selera lub pietruszki malej pol, kalafiora rozyczka srednia gotuje wszytsko (marchewke kroje w okragi i pieruszke nastepnie ugotowane rzeczy miksuje dodajac lyzeczke oliwy lub pol lyzeczki maselka i szczypte soli ( a dzisiaj moja mam dodala wegety :-) maly wcina wszytsko ladnie zreszta sama to probowalam i nawet dobre....
 
reklama
Ja gotuję (od niedawna, bo wcześniej dawałam słoiczki) skrzydełko albo pierś z kuraka razem z marchewką i pietruszką, dodaję tylko sól. Jak już rosołek jest gotowy, obieram mięsko, odlewam trochę rzadkiego, a właściwie to trochę tylko zostawiam i miksuję mięsko z warzywami nasadką blendującą na papkę. Dobre jest, probowałam. Wczoraj ugotowałam dużo i pomroziłam pojedyncze porcje.
 
No to ja też tak - mały ziemniak, pół sredniej marchewki, 1/3 pietruszki, łyżeczka oliwy z oliwek. Do tego próbowałam kalafiora, kalarepkę, dla mojej córeczki wszystko tak samo niejadalne. Nie soliłam dotychczas, może to pomoże... Miksuję razem, konsystencja jak ze słoika, a nie chce jeść.
Ech, wracam do roboty, szefowa na urlopie a Murzynki pracują...
 
Ja gotuje warzywka razem z odrobinką soli albo w jakimś rosołku (jak akurat robię). Ziemniak, marchew, pietruszka, buraczek, groszek a najlepszy jest kalafior. Ostatnio zamiast rosołku było wszystko zalane zupą kalafiorową babcinej roboty i dziecko zjadło podwójną porcję ;)))) Nic nie miksuję tylko rozgniatam widelcem najdrobniej jak się da... wsuwa aż mu się uszy trzęsą, ale on chyba tez jest wszystkożerny.
 
Odkad pamietam nie lubilam zieleniny, tzn pietruszki, pora, selera, kapusty, ale ciaza wymogla na mnie wcinania m.in wyzej wymienionych....i jakos mi do dzisiaj zostalo. Teraz wszystkie wrzywka lubie.
A ostatnio to sie kabaczkiem zajadam.Mnaim, mniam
 
reklama
ja od jutra wracam na zielona dietke bez smazonka .... lubie zielenine, ale zanim zaszlam w ciaze bylam na diecie i wcinalam tylko zielone ....od momentu jak Hubert sie zagniezdzil we mnie jako fasolek...nie moglam pattrzec na drob i zielenine....dobrze ze teraz juz wszytsko wrocilo do normy....bo jedzenie grilowych kielbasek albo smazonych z cebula, kaszanek i ogromna chec na piwo wykonczyly by mnie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry