ja znam te wszystkie kaszki juz od dawna :-) zostalam ich fanka prawie 15 lat temu :-) uwielbialam nimi karmic brata , bo mu zzeralam czesc :-) wtedy byla milupa :-)
A potem kaszki jadlam po wyrwaniu zeba :-) i czasami po jakim zatruciu pokarmowym:-) ale ja najbardziej lubie bananowe i gruszkowe :-)
a przepisu na kopytka nie podaje, bo robie dokladnie tak samo i tez na oko... tylko ja nie dodaje do nich soli (sole wode do gotowania ziemniakow, a potem te, w ktorej gotuja sie kopytka)....
Bardzo podobnie robi sie kluski slaskie, tylko zamiast zwyklej maki daje sie ziemniaczana :-) i robi sie male kuleczki a w nich melnka dziureczke , zeby sie sosik w niej zatrzymywal :-)
a jutro robie makaron z sosem :-)
a w czwartek ogorkowa :-)
w piatek ryz z kurczakiem :-)
no i tak mam zaplanowane do niedzieli juz :-), bo bylam dzisiaj na duzych zakupach jedzonkowych i nakupowalam roznosci :-)