reklama

MACIERZYńSTWO OD QCHNI, DIETY

reklama
Karolla bo ja zaczynałam, bez bolących plecków. Ale teraz to bolą. No bo w końcu 100 pierogów to niezły wyczyn(2 rodzaje farszu). No i jeszcze do tego super barszczyk mi wyszedł.
Padam chyba na spacerek do parku bo tak slicznie ::)
 
Oj tez bym zjadła, ale u mnie jeszcze pierogi.
A jutro zapraszam na polówkową szarlotke (czyt. applepie'a, jak ktoś woli). :laugh: Niestety bez icecreamów. Ale za to bedzie jeszcze cieplutki
 
reklama
Dziś mężul wyjątkowo wcześnie przyjechał, zameldował się w sklepie i kazałam mu rosołek świeży nastawić. Widziałam, że już ma odruch wymiotny bo na rosołku od soboty jedziemy (;D) ale stwierdził, że jeszcze dzień przeżyje. Ale w domu wkroiłam do tego pietruszkę, kilka plasterków marchewki, ziemniaczki i zrobiłam do tego lane kluseczki - i mamy pycha ekstra zupę. Mężul powiedzial, że może taki rosołek kilka dni jeść ;D Czuję się dumna.

Na drugie zrobiłam gulasz z przepysznym sosem z kaszą i do tego ogóreczek z musztardy. Pycha. Tak się zastanawiam.. czego my nie będziemy mogły jeść po ciąży?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry