reklama

Maj 2011

Ja ostatnio też zjarałam obiad... Chata śmierdziała kilka dni. Myślałam że indukcja będzie do wymiany, a wszystko przez to że durnej kłódeczki nie wcisnęłam a mój wspaniałomyślny kot postanowił sobie po szafkach poskakać, a tam przyciski dotykowe wiec jak trafi to zaczyna mrugać i piszczeć to paca łapką dalej... i takim to spodobem ustawiła już ugotowaną fasolkę z minimalną ilością wody na dnie na power i zadowolona. Ja wychodze z sypialni z małym po cycu a tam siwo... Garnek sie stopił - to znaczy jakaś tam jego warstwa ochronna, ale z początku to wyglądało jakby szkło w płycie się wtopiło. O mało zawału nie dostałam, a wyłam... Ewakuowaliśmy się z młodym do rodziców na cały dzień - wszystkie okna pootwierane były. Tydzień nic nie gotowałam bo kuchenka śmierdziała, ale jej przeszło :) na szczęście bo inaczej kota bym skrzywdziła...
 
reklama
hihi dlatego ja malo gotuje;P

Bubbles caly czas myslimy o was mam nadzieje ze bedzie wszystko dobrze

Ale glupoty mowia w DDtvn;p ze czas macierzysnski jest bardzo dobry wystarczajaco dlugo ;/
 
na temat spalonych dań- to moje popisowe -już nawet ma swoją nazwę w domu-bułka po legionowsku, - za cholerę nie moge ustać przy kuchence jak podsmażam bułkę tartą na patelni np do kalafiora, więc na 90% musze robić drugą, bo pierwszą spalę,dopiero jak dym leci to się zjawiam :DDDD a zawsze sobie obiecuję,że postoję i popilnuję, ale nie- a to siku,a to kurier przyjedzie itd.

poza tym witam się piątkowo, w niedzielę obiecuje sobie cały dzień się lenić, a tymczasem zabieram się do pracy.


ech.. cały czas myślę o Fifi Bubbles... oby to skończyło się jak najszybciej i szczęśliwie..
 
karolq8 oglądałam to i pomyslałam tak samo jak Ty... chociaż podobała mi się ta babeczka co miała 4 dzieci i powiedziała, ze pracę w domu traktuje jak pracę w firmie, tzn. wstaje rano, robi make up, domowo ale ładnie sie ubiera, fajne podejście, a nie chodzic do południa w piżamie a potem marudzić, ze jest sie nie atrakcyjnym i że bycie w domu uwstecznia:-)

ja tez nie mogę przestać myśleć o bubbles:-( matko czym są nasze male problemy w obliczu czegoś takiego... oby wszytsko się dobrze dla Filipka skończyło:*
 
Hejka:)

Karolq też to oglądałam. 14tygodni wystarczy w zupełności na siedzenie z dzieckiem w domu i karmienie piersią :szok: Wypowiedziała się wielka pani prezes która może sobie ustawić czas pracy i część jej zabierać do domu! A co mają powiedzieć osoby które nie mogą zabierać pracy do domu...!!!!!
Myślałam,że coś normalniejszego usłyszę. Jeszcze trochę to wyjdzie,że po co macierzyński i od razu po szpitalu do roboty będą kobiety wracać.
 
dlatego nie oglądam tv :P a już w szczególności programów "sniadaniowych" niektórzy "eksperci" mnie porażają tymi swoimi "mądrościami"

ciekawa jestem czy odnieśli się do statystyk - warto poczytać np http://polonia.wp.pl/title,Polki-ro...yspy,wid,13801023,wiadomosc.html?ticaid=1d133

skoro taka jest boska polityka prorodzinna, to czemu Polki nagle chcą mieć więcej dzieci tam gdzie jest inny socjal?

a becikowe to jałmużna na odczepnego a nie jakakolwiek pomoc(p.s muszę się zebrac i pójść wreszcie złożyć wniosek o tą "zapomogę":D)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hejka,
u nas dziś zimno,ale słoneczko świeci,więc biorę się za pranie ciuszków młodego i przynajmniej powysycha mi na dworku.
Hope proszek "Dzidziuś" jest właśnie z płatkami mydlanymi-no i jest sprawdzony,bo zanim urodził się brzdąc to wszystkie jego ciuszki prałam w nim do pewnego czasu,a potem przeszłam na Vizir:confused2:I co dziwne-vizir też był OK,a mąż teraz kupił ten z nutą Lenoru i chyba to mu zaszkodziło. No ale wolę dmuchać na zimne i wróciłam do Dzidziusia. P.S. Uwielbiam zapach tego proszku :rolleyes:
Ja gotuję rzadko. Ale nie dlatego,że nie lubię,albo nie umiem. Po prostu mieszkam z teściową,która uwielbia gotować dla wszystkich. Więc ja robię kolacje,śniadania, a obiadki jak coś jej wypadnie. Ale sterczę przy kuchni,także rzadko coś tam przypalę;-)
A co do chrztu - my mieliśmy chrzest ZA DARMO:-) A to dlatego,że mój M jest jeszcze ministrantem (u nas służą nawet żonaci,dzieciaci itp.),więc proboszcz nie chciał ani grosza. U Gabi bylo to samo;-)
Bubbles cały czas jestem myślami przy was. Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze.
Matusia no to dzieli nas ponad 200km :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry