reklama

Maj 2011

Wpadam na chwilkę. Mały pospał, zjadł zupkę, dostał Deflegmin teraz bawi się z babcią a ja mykam wycisnąć mu soczek z jabłuszka i marchewki:tak:
marzena współczuję poparzenia, ale kolega miał darmowy stiptiz :-D
Zmykam babolki, będę później.
 
reklama
no tak, dzień całkiem wolny, a tu gorączka mi się przyplątała.Męża ściągnełam z biura i grasują na dole z juniorkiem.
aina coś pisała,że Jasiek ma wysoką, może przez bb przeszło na mnie.Bo na razie mam 39,4 ,wzięłam paracetamol ale spadło tylko o 0,4. Chyba jeszcze nigdy tak nie miałam, ciekawy stan:eek:
mąż na mnie krzyczy,że kompa odpaliłam..

może zęby mi ida? :rofl2:
 
witam babeczki w nowym roku.
melduje ze zyje i zmykam bo mam urwanie glowy. Pomagam P. przy remanencie i juz sie meczymy tydzien czasu i nie mozemy skonczyc:crazy:
Nie dam rady nadrobic wybaczcie...
Jak juz sie uporamy z tym poczatkiem roku w firmie to sie zjawie.
A i Nadunia juz zdrowa na szczescie:)
Milego dnia wszystkim:*
 
Jaipur majaczysz w gorączce:-D:-D:-D

Franek zasmarkany po kolana odciągam na bierząco. A jak coś mu skapnie to zjada gile ze zmakiem:eek: Humor mu na szczęście dopisuje i apetyt też wciskam mu picie i cyca co chwilę
 
Kurcze u mnie hydraulik nawala w rury a mała przed chwilą dopiero usnęła:wściekła/y: No ale po kolei zapomniałam napomknąć że w sobotę wieczorem zepsuła mi się spłuczka, na nasze nieszczęście tutaj w poniedziałek też wolne więc dopiero dzisiaj mogłam zadzwonić do agencji:crazy: No i powiedzieli że poszukają hydraulika i dadzą mi znać o której może wpaść i czy mi też to będzie pasować. No ale chyba uznali że skoro jestem na macierzyńskim to mam obowiązek cały dzień w domu siedzieć bo nie zadzwonili a koleś przyszedł jak akurat uśpiłam małą :confused2::confused2::confused2: Gdyby nie to że brak spłuczki jest męczący to bym go pogoniła ale kolejny dzień wiaderkiem zalewać kibelka nie chcę:no::no:

Zdrówka chorowitkom.
Jaipur ​ale widzę że mimo temperatury humorek dopisuje. Zdrowiej nam.
 
jaipur bidulko...taka gorączka...:-(
wisienko dobrze że Nadince przeszło
Wy tu wysokie gorączki a moje dziecko przez całą chorobę nie miało nawet 36,6 tylko 35,8 albo 36. Zapalenie oskrzeli przeszedł kompletnie bez gorączki...
 
Jaipur :-D:-D:-D

Wisienko współczuję roboty.

Styna to hydraulicy mieli wyczucie. Zawsze tak jest, że jak już w bólach się ulula dziecko to jakaś menda się przypałęta...

Czekam na księdza dalej :confused2: Ma trzy ulice do obskoczenia więc dobrze będzie jak do wiosny zdąży...
 
reklama
Witam,my już po wizycie księdza;-)
marzenka widzę,że i u ciebie dziś kolęda?:-)
jaipur na bank zęby albo trzydniówka:-D:tak::-D:tak::-D
A co do księdza,młody bacznie go obserwował, a Gabi jak zwykle dzikus-nie chciała podejść po lizaka.No ale w końcu podeszła i...dostała dwa:-pU nas zawsze coś na ciepło,więc ksiądz pojadł mięska,na deser porwał pączka własnej roboty i heja dalej,bo od nas zaczynał:-)A ksiądz fajny-nowy młody prefekt:-pMyślałam,że padnę jak zapytał się mnie i teściowej: "Drogie panie,powiedźcie,wytrzymujecie z tymi swoimi chłopami?":-D:-D:sorry:

Wszystkim chorowitkom życzę dużo zdrówka :**
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry