Witajcie!
Ja w domku bo moja mama sie rozchorowała. Zaraziła sie pewnie od mojego taty, który całe świeta przeleżał w łóżku z gorączka i strasznym kaszlem. Pewnie do końca tygodnia zostanę w domku. Ciesze sie bo trochę sobie odpocznę od pracy.
Wczoraj byłam u gina, potwierdziła ciążę, przepisała mi jeszcze globulki pimafucin bo mam jeszcze lekki stan zapalny i w poniedziałek ide na usg, już nie mogę się doczekać jak zobaczę fasolkę. 8 maja mam wizyte w poradni genetycznej i będę miała robione badania i szczegółowe usg genetyczne. Termin mam na 18 listopada 2013 r.
Madzia nie mów czasem nikomu w pracy, bo jeszcze chce trochę poczekać, ok.
Pozdrawiam!