Hope
podwójna mama :-)
Poziomki a co się będziesz męczyć, popłacz sobie, ulży ci po paru minutach :-);-)
Ja swojego nigdzie z domu nie puszczam, nie wyobrażam sobie wielotygodniowych czy wielomiesięcznych rozstań, nie po to jestem z nim, żeby być samą. Podziwiam ludzi którzy decydują się na takie rozstania. Dla mnie żadna kasa nie jest tego warta a na szczęście jeszcze tfu tfu tfu żcie nas tak nie przycisnęło, żebyśmy musieli się rozstać czasowo. Kiedyś pojechałam z córką na długi weekend i cały wyjazd pisaliśmy do siebie smsy a do domu gnałam jak na skrzydłach.
A ksiądz po kolędzie u nas już chodził, ministranci pukają przed jego wizytą i pytają, czy się przyjmuje. A co ja lekarz jestem, przychodnia?
Ja swojego nigdzie z domu nie puszczam, nie wyobrażam sobie wielotygodniowych czy wielomiesięcznych rozstań, nie po to jestem z nim, żeby być samą. Podziwiam ludzi którzy decydują się na takie rozstania. Dla mnie żadna kasa nie jest tego warta a na szczęście jeszcze tfu tfu tfu żcie nas tak nie przycisnęło, żebyśmy musieli się rozstać czasowo. Kiedyś pojechałam z córką na długi weekend i cały wyjazd pisaliśmy do siebie smsy a do domu gnałam jak na skrzydłach.
A ksiądz po kolędzie u nas już chodził, ministranci pukają przed jego wizytą i pytają, czy się przyjmuje. A co ja lekarz jestem, przychodnia?


Mam nadzieje że to nic złego.Chodze trzymając się mebli-załamka
. Możecie się na mnie obrazić ale dla mnie na prawdę kościół ma niewiele wspólnego z bogiem i wiarą.Przychodzą i zbierają koperty i ***** ich obchodzi jak Ci się żyję.