reklama

Maj 2011

Tylko szkoda że czasami dobre chęci i myśli to nie wszystko :-( ale nie ma co głowa do góry i trzeba żyć optymistycznie :tak::tak::tak::-)

Oki ja uciekam do wieczorka kochane :*
 
reklama
O i wszystkie pouciekaly:huh:
Ja o porodach narazie nie czytam nie chce sie stresowac:)
Dzis bylam u mamy ufarbowac jej wlosy, potem obiadek, przejazdzka z małżem i jestem. Taraz P. oglada skoki a ja sie mysle co tu zjesc:) Poziomki masz jeszcze te gofry?:P
 
aaa....jaki mały klocuś sie urodził! 6 kg - pewnie przeszkoczył całą początkowa rozmiarówkę ubranek. A ta kobieta to przez cc czy sn rodziła?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry