Też mi się podoba pomysł styny :-)
A lajksów też nie używałam, a z podziękowań chętniej się korzysta.
Przyjechał wózek :-) Jest śliczny :-) Zrobię później fotki to wkleję tam gdzie trzeba.
W międzyczasie pojechałam z teściem wymienić koła na letnie i ponad godzinę się męczył facet zanim zdjął zimówki, bo tak się zapiekły, że jak zdjął śruby to mógł spokojnie sobie jeździć a koła trzymały się same. Teraz M pojechał ze swoim autkiem i jak wróci to będzie dalej szalał w ogrodzie.
Kurde brzuch mi się coś dziś stawia, jakiś niespokojny mój malec dziś. Ale poleżę, odpocznę i pewnie przejdzie.