reklama

Maj 2012

hej:-)
Na poczatek za wszystkie potrzebujace mocne kciuki &&&&&&&&
Ja juz ledwo zyje.
Wszystko mnie boli.
W nocy nie umiem spac.
A w dzien nie ma jak,bo zawsze jest cos do zrobienia.

Jedyny pozytyw,ze juz blizej niz dalej.
No i wkoncu swieci slonce i jest w miare cieplo;-)

Uciekam,musze odebrac chlopakow ze szkoly.
Trzymajcie sie majoweczki;)******
 
reklama
Cześć wszystkim,
u nas pogoda piękna, świeci słoneczko, mam nadzieję, ze się nie zepsuje.

Jeśli chodzi o mrożenie jedzenia, to nie mam szans na to - raz, że malutki zamrażalnik, a dwa - musimy się nim dzielić, więc niestety, albo ja, albo M będziemy na zmianę coś gotować.
Poza tym jestem optymistycznie nastawiona - mały będzie spał u mnie w kuchni (łóżeczko turystyczne, czy coś) a ja po cichu coś tam zawsze porobię :tak:

Miłego dnia :-)
 
witam się poniedziałkowo:biggrin2:
mieszkanko posprzątane, obiadek się gotuje pomału, zaraz wezmę pieska na krótki spacer potem mam jeszcze w planie poukładać w swojej szafie i pozbyć się ciuchów których i tak już nie noszę no i chciałam jeszcze okna przemyć żeby może zmotywować Oliwiera do wyjścia...

co do faceta i jego podejścia to ja na S nie mogę narzekać bo bym zgrzeszyła;-) bardzo mi pomaga jak tylko jest w domu choć go o to nie proszę, po zakupy latam sama choć i tak co dzień dostaje tel czy ma coś kupić itd, w tyg dużo pracuje ale za to w weekend mi to wynagradza odkurza, myje podłogi itp.
Co do przeżywania ciąży no to S bardzo często głaszcze brzuszek, gada do niego nie opuścił ani jednej wizyty u gina i obowiązkowo "wpycha" się do gabinetu na każde usg:-D
u nas nie ma czegoś takiego że np on sobie wychodzi do kumpli itd jeśli już to wychodzimy razem, od samego początku tak u nas jest on jest taki że by mnie w chacie samej nie zostawił:tak: a co do picia to jak tylko zaszłam w ciążę to stwierdził że jak ja nie mogę piwka to on też nie pije i przez te 9 mies wypił 2 piwka ale to w święta z moim tatą;-) ogólnie to nigdy nie był jakimś piwoszem.

dobra muszę uczesać pieska i zabrać go na tą przechackę bo czka już
 
Ja juz po fryzjerze , ciezko było ale sie opłaciło , czuje się lepiej:-)
Zapasów lodówkowych nie robię , bo kto by to wyciagał i przygrzewał jak mnie nie będzie ( mały bedzie przez ten czas u babci wiec ok A CHŁOP niech sie martwi o siebie )a pozniej i tak bede musiala gotować cos dostosowanego dla mnie ( mam zamiar karmić)wiec nie ma sensu robic zapasów:-)

tez mnie katar dopadł, kicham,smarkam a cała ciąże miałam spokój....
 
Ollena - właśnie mój nie zabrania mi kupowania i nie ogranicza, ale sama siebie ograniczam. wstydzę się prosić o pieniądze i już. taka moja decyzja. co do picia - koledzy Miśka nie dają mu rady, oni śpią i wymiotują a mój roześmiany śpiewa "białego misia".:-D jedynie jego ojciec może mu dorównać, ale to i tak wcześniej kończy się alkohol niż oni. raz się tak załatwił na 40stce ojca kiedy byłam w ciąży z Bartim - wymiotował w aucie i nie mogłam go dowlec do domu - aferę taką mu zrobiłam, że od 4 lat spokój:)

dobra, jedziemy na zakupy, bo w lodówce światło (uwielbiam niezapowiedziane wizyty, przez które nawet na zakupy nie można jechać) no i na podwórko zrzucać węgiel, bo dziś 3tony przywiózł gościu - tzn ja będę siedzieć na krzesełku a Misiek zrzuci:)
 
Olisiaa ja bardzo chciałam zdążyć prze weekendem majowym żeby być już wtedy w domku :tak: no ale wiadomo chcieć można a pewnie im więcej o tym myśle tym gorzej dla mnie i data porodu się przeciągnie... hehe
 
Witam sie poniedziałkowo :-)

Oj...tak doczytałam, że majówki dalej na kwitniówki przechodzą :tak:
Suse, Martaik - to gratulacje dla Was..
As - i kolejny tydzień do przodu...super..to cieszę sie, że juz spokojniejsza jesteś i oby do 30:tak:

Pieszczoszka - dobrze, ze laurunia już z Tobą w domku, ale Ty dbaj o siebie Kobieto..moze to anemia jakaś??no albo w ogóle stres i wszystko razem sie złozyło...

Carmella - dla Ciebie najwiecej pozytywnych myśli i fluidów przesyłam....będzie dobrze z Synkiem, zobaczysz :tak:

i dla wszystkich dziewczyn - dobrego dnia Kochane, te co chcą rodzic to do rodzenia a pozostale dbajcie o siebie i odpoczywajcie :-)
 
reklama
Martusia ja tez mam taki plan ale znajac zycie urodzimy po terminie :tak: wczoraj nawet dwa długie spacery zaliczyłam i nic jakies skurcze były i mineły :-( no ale w sumie stwierdziłam ze sobie odpuszcze to moze od razu urodze :P Chyba Ola sobie sama wybierze termin kiedy zechce wyjsc i zrobic rodzicom niespodzianke :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry