reklama

Maj 2012

Własnie mój J przyprowadził Małego z przedszkola. Na wejsciu Mały rzucił sie na mnie,myslałam ,ze chce mnie przytulic a on z całej siły ugryzł mnie w brzuch i trafił na blizne po cc. Boze ,myslałam,ze umre z bólu....................:-(:szok:
łzy mi pociekły , moje dziecko sie rozpłakało . a moj maz na mnie ...że mały teraz płacze ..przeze mnie... bo przeciez wiem,ze on gryzie!!! Bosz...
4 latek gryzie........................................ nie mam siły.... od jutra 38 tydz sie zaczyna...
 
reklama
zanetaa ja tez mam opory przed zakupami, ale to nie dlatego ze nie zarabiam, poprostu zawsze tak mialam. No oproicz czasow gdy mieszkalam w NY sama i sama na siebie zarabialam. Ale teraz biore kase czy karte i kupuje, pytac sie nie musze:)

Zapasow do lodowki nie robie, bo mm powiedzial, ze bedzie gotowal obiady jak wyjde ze szpitala wiec looz.

Wlasnie przebieglam sie z psem po schodach i zrobilam kilka przysiadow...zaczynamy ;-)
 
Ostatnia edycja:
zanetaa ja tez mam opory przed zakupami, ale to nie dlatego ze nie zarabiam, poprostu zawsze tak mialam. No oproicz czasow gdy mieszkalam w NY sama i sama na siebie zarabialam. Ale teraz biore kase czy karte i kupuje, pytac sie nie musze:)

Zapasow do lodowki nie robie, bo mm powiedzial, ze bedzie gotowal obiady jak wyjde ze szpitala wiec looz.

Wlasnie przebieglam sie z psem po schodach i zrobilam kilka przysiadow...zaczynamy ;-)

OLLENA mamy ten sam termin wg suwaczka;-) która pierwsza???:-) ja rozruch od jutra:-) i zacznę gnębić tatusia:-);-)
chciałabym 27 na wizycie zeby były juz konkrety:tak:
 
Czuję konkretne skurcze, ale znając życie okaże się, że to nie to i się zaraz uspokoją :confused2: szkoda, bo już nie wyrabiam, czując się jak słoń (i już nawet nie chodzi o wygląd, tylko o to, że jak mi coś upadnie na podłogę, to mam ochotę się rozpłakać).

Może zaczną biegać przy takich skurczach? Wtedy może by się rozkręciły? :-D
 
anik wskakuj do wanny z goraca woda, cieplejsza niz zawsze, jak to skurcze porodowe to sie rozkreca . prznajmniej u mnie tak kompiel zadzialala podczas pierwszego porodu

ja mam jutro wizyte u gina, jak mi powie ze wszystko tam u mnie pozamykane to chyba sie poplacze.
 
ja tez jutro mam wizyte ale i tak niczego konkretnego sie nie dowiem bo ona cipowato nie sprawdza :) wiec tylko mocz, cisnienie, mierzenie brzucha i sluchanie serduszka plus pisanie planu porody
 
Wiolka - dzięki! Chyba tak zrobię, zaraz idę napuścić wody do wanny. Oby się coś rozkręciło:tak: Poza tym jest mi niedobrze, strasznie... Może przez te skurcze, nie wiem... Czop podbarwiony krwią już mi odszedł, więc w sumie to mogłoby być to... I te mokre upławy co chwila... masakra - ja już sama nie wiem co to...:baffled::baffled:
 
Trzymam kciuki za potrzebujące.
Nawet nie będę próbowała was nadrobić, co u mnie na lekarskim już opisałam, ogólnie po szpitalu stwierdzam że nigdy więcej nie chcę na patologii leżeć.
Wy rodzicie, a my nadal w trakcie remontu, dzisiaj będzie pierwsza warstwa farby w kuchni, a jeszcze paskudnie dużo rzeczy przed nami.
Ja chodzę obolała, brzuch mnie boli jak na okres, ale mam wrażenie że to po prostu maluch się tak rozpycha, bo czuję że aż mam siniaki od środka tam gdzie trzyma nóżki. Na dodatek miednica mnie boli i nogi i nerki i jestem zdecydowanie nie nadająca się do życia.
Jak już pisałam na lekarskim, babka z sekretariatu mnie wkurzyła, muszę donieść do szpitala dowód ubezpieczenia, którego nie mam, bo mi rachunek za pobyt wystawią. Mam już wydrukowaną ustawę, jutro muszę znowu gnać do szpitala i się kłócić że żadnego ubezpieczenia nie potrzebuję jak jestem w ciąży.
Na dodatek, jakby moje życie było zbyt beztroskie, dowiedziałam się, że w mojej sprawie z pracodawcą będzie apelacja. A miało być tak pięknie.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry