reklama

Maj 2012

Skurcze nie przechodzą... hmm nie są jakieś mega silne, ale chyba zacznę mierzyć ich regularność. Jestem już po gorącej (naprawdę gorącej :-p) kąpieli... a i mego M wykorzystałam, a co... :zawstydzona/y::zawstydzona/y::-D
Jak ma się coś rozkręcić, to niech już się zacznie, bo mam dość niepewności i oczekiwania... :-D

Nawet podłogi już pomyłam.....
 
Ostatnia edycja:
reklama
A ja sie chwale ze jutro wychodzimy do domu :-D:-)
Moje szwy ponoc sie goja jak na psie...a malutka niema ani zoltaczki ani niczego innego...zdrowa w kazdym calu...Jedyne moje zmartwienie ze w prezencie od nas dostala grupe krwi 0-
Martwi mnie to troche bo z kazdym przyszlym mezem bedzie miala konflikt serologiczny oprucz tych z minusem.
Zastanawia mnie jaka grupe krwi moze miec moj maz skoro ja mam 0+ a mala 0-?
Poza tym mam dzisiaj nawal mleka...cycki meeeeega wielkie i pelne a sutki nadal bolace jak cholera...oby to przeszlo.
Pozdrawiam te pryszle jak i te obecne mamusie i trzymam kciuki aby u wszystkich z was porod przebiegal tak fajnie jak u mnie...Blagam was tylko abyscie nie popadaly w panike i nie staraly sie byc madrzejsze od lekarzy i poloznych bo takich pacjetek oni nie lubia i sa wredniejsi.Ja poddalam sie totalnie poloznej i efekt rewelacyjny...do dzisiaj mnie chwala na oddziale...mam nawet lepszy pokoj i skacza nademna.Moje dziecko jak chce sie wyspac oddaje do pokoju pielegniarek;-)
 
Zrobiłam sobie zdjęcie i jak porównałam z poprzednim robionym w ubiegłym tygodniu to widzę ze brzuch mi się nieznacznie obniżyl, jakos wyjątkowo tego nie czuję ( chodzi o oddech):-)...mogłabym zacząc coś działać ,ale hmmmmn jakoś mam stresa:-) chyba wolę zeby samo się zaczeło :-)
w ciagu nocy jak wstaję to mam normalnie stresa hehe ,że mi te wody odejda...w dzień jakos o tymnie mysle ale w nocy masakra - chce spać a nie iść rodzić - tak myśle ...
 
anik - mam nadzieję, że staranka będą skuteczne:-)

suse - zazdroszczę:tak:

My pojechaliśmy do Trzebnicy porodówkę zwiedzać, wszystko już wiem i spokojna jestem, ale akcji porodowej brak. Umówiłam się do gina na czwartek na 14:00.

Aaa wg mojego suwaczka mam 38,5 a wg tego jak to liczy gin to we wtorek po północy będę mieć równe 38 bo ona liczy jakoś inaczej, od terminu porodu wstecz a ja mam termin na 8 maja, więc 2 maja zaczynam 40tc, 25 kwietnia zaczynam 39 tc.
 
Wiolka - całe życie byłam wariatka hehe:-D

elvie - mam nadzieję, że moje staranka przyniosą jakiś rezultat :-)

Póki co nie przechodzi, pobolewa... czyli jakaś minimalna szansa jest, ale za bardzo się nie nakręcam :-)
 
suse - Twój mąż ma chyba 0 -

Carmella - moja siostrzenica miała teorbielki w główcę i się wchłoneły. Mój mały miał wodniaczka na jajeczkach i też się wchłonął. Więc głowa do góry.

Ja coraz gorzej się czuję i chyba jutro na karową pojade na ktg - może czegoś więcej dowiem się o maluszku.

A u mnie śliczna tęcza przed chwilą na niebie była i chłopaki szczęśliwe, szczególnie ten mniejszy, że taka kolorowa.
 
KAris78 ja mam zamiar karmić tak do 4 mies. ale jak z tym będzie nie wiem.. mała ostatnio woli pić odciągnięte mleko z butelki niz bezpośrednio z cyca.. pewnie przez ten zabieg przycinania tej żyłki pod języczkiem.Wiadomo z butli łatwiej jej ciągnąc...

Dzis byłam w przychodni zgłosic mała i zaniesc taki papierek do szpitala w którym sie urodziła. Do urzędu niestety juz sie nie wybrałam.Czeka mnie to jutro..
Byłam z małą w sklepie z ubrankami dla dzieci bo doszłam do wniosku,ze mało ma ubranek typowych na wyjscie . Kupiliśmy jej jeden fajny dresik;) ( spoją droga romiar 56 na niej jest dosc luzny i sporo miejsca jeszcze ma a wydawalo mi sie wszystko to takie jakies male)
Mała jeszcze dzis kupci nie robiła hm.. mam nadzieje,że ja zrobi i ,że brzusio ja nie boli.Dałam jej herbatki rumiankowej moze cos zdziała...

Aimee anemia raczej nie.. jak biore te leki co mi przepisali na pogotowiu to jest w porzadku.Moge normalnie funkcjonować chociaz jakoś senna jestem ale pewnie przez to,że czujnie śpie bo boje się,że mała sie obudzi w nocy a ja jej nie usłysze heh :)

suse fajnie,ze tak szybo bedziesz juz w domku;)
 
Elipaw tez mam wizyte 27, ale u nas nic nie sprawdzaja oprocz cisnienia, mierzenia brzucha, macanka i moczu, wiec niczego sie nie dowiem i bardzo mnie to wkurza. A dzis przebieglam sie po schodach i zrobilam kilka przysiadow.. Najgorsze, ze meza mi sie wykorzystywac nie chce:(
Slabo mi dzis, konczyny mi sztywnieja wszelakie i niedobrze mi chwilami.

Dziewczyny co to ten plan porodu jest?
 
Ostatnia edycja:
reklama
A ja wracam wyspana:-Dpadlam jak niemowlak po tej zarwanej nocy.
Elvie ja tez sie zdziwilam z tymi tygodniami bo w karcie obserwacyjnej ktora nosze na KTG mam termin z pierwszego USG a nie z OM, dletego polozne i lekarz licza mi termin na 15 a nie 19 maja - ponoc jest tak dokladniej bo cykle moga sie nieznacznie przesuwac a 1 USG jest zawsze wiarygodne(bo kolejne sa juz osobniczo rozne). Stad jutro stuknie mi juz wg nich 37 tyg, wypytam jeszcze dokladnie jak bede na wizycie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry