reklama

Maj 2012

Ollena - tak powiedział 2 tyg temu kiedy było zagrożenie porodem, a było za wcześnie. teraz zobaczymy od piątku:D ciekawe czy mój pan się na to skusi;D nawet będzie na noc w domu, więc nie będzie przygód pt "ja też chcę na konika":D

Dusia - i jak? lepiej już na serduszku?
 
Ostatnia edycja:
reklama
hey majoweczki!!
Ja od dzis robie wszystko zeby jak najszybciej urodzic , tylko nie wiem co mi z tego wyjdzie:baffled:
skacze na pilce , chodze co chwile po schodach ja to nie pomoze to juz nic nie pomoze:no:
azula ja tez jeszcze siary nie mam , ale przy pierwszej ciazy tez nie mialam wiec sie tym nie przejmuje.
Karmic bym chciala cycem ale jak to wyjdzie sie okaze.
Suse super ze juz wychodzicie do domku
Za wszystkie wizytujace , szpitalne trzymam kciuki i za nasze malenstwa majowo - kwietniowe:-)
 
to, że mniej płaczą - potwierdzają jakieś tam badania.
Ja nie wiem - mój bez cysia non stop ryk.
Jak mi się udało podłożyć zamiast cysia, smoka i zauważył to smok prawie metr w górę leciał ;/
Ale każde dziecko inne i każde bardzo kochane
dobrej nocki życzę
 
No a ja przy tamtych dwóch to coś niecoś (maleńko) ale miałam a teraz pustynia.Myślę,że się rozkręci bo bolą praktycznie od samego początku ciąży i nawet chłopu nie bardzo mam chęć dawać dotykać,a on tak kocha przy przytulankach ,a ja prawie płaczę.Nie wiem czzemu teraz tak jest ,a wtedy było inaczej
 
Witam was wieczornie:) Ja już do szpitala spakowana i jutro z rana muszę się stawić na izbie przyjęć. Jutro pewnie stos badań i mam nadzieję że wkońcu powiedzą jaką decyzję podjęli co do mojego porodu czy cc czy siłami natury. Trzymajcie kciuki. Odezwę się jak tylko wrócę. Ja też trzymam kciuki za potrzebujące &&&
 
co do karmienia cycem to ja jakoś na luzie do tego podchodzę tzn nie mam parcia że musi być cyc i koniec innej opcji nie ma, będzie wartościowe mleko to pokarmię parę miesięcy nie będzie to butla i tyle. Nie wiem czemu ale mnie jakoś nigdy karmienie piersią nie "bawiło"...
 
Martusia - dla mnie właśnie jakoś to jest nie na miejscu, piersi są dla mnie ściśle związane z przytulankami. wiem, że to zdrowe dla dziecka i chcę spróbować - mamy piszą, że to takie cudowne uczucie, specjalna więź - chcę się sama przekonać, ale nic na siłę - jeśli się nie uda lub będzie to dla mnie krępujące, to odpuszczę bez "końca świata" i łez jak poprzednio:/
 
Temat cycania u nas na topie...dzisiaj w trzeciej dobie dostalam nawal mleczka...wygladam jak dolly buster...ja niemialam zadnych oznak na mleko az do po porodzie...jak mala ogarneli to polozna przystäwila mi ja do cycka...pomyslalam ze jakas nienormalna bo ja tam nic niemam...moja pirania przyssala sie i slyszalam jak przelyka...3dni pozniej moge pojechac z misja do etiopji bo szkoda wylewac do zlewu...boli nadal jak cholera ale ponoc pierwsze 3 tygodnie sa ciezkie....potem sielanka....jak wytrzymam to ok jak nie to mam w planie awaryjnym 2butelki.
Grunt to nie nastawiac sie na nic...co bedzie to bezie
 
reklama
suse mnie wlanie ten rozmiar piersi przeraza...bo nawet jak uda mi sie przebrnac przed bol i krew to ten rozmiar..ja tesknie do mojego prawdziwego, 'chudego' rozmiaru;-)
No ale nie nastawiam sie bo bolalo cholernie..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry