reklama

Maj 2012

No to nie milo... ale ja np. nie wyobrazam jechac autem tyle czasu ;-) Nie lepiej wypozyczyc auto na miejscu?
Ja zawsze juz w maju lece i zostaje do sierpnia w PL, w tym toku lipiec i sierpien jest w planie, moze zahacze o wrzesien.
 
reklama
moj Xav dopiero konczy przedszkole 20 lipca wiec jakos nie chce mi sie z tamtad go zabierac wczesniej, a sama z dzieciakami nie pojade bo jakos nie widze zeby ktos mi tam pomagal czy cos hehe bardziej odpoczne tutaj nic nie robieniem niz tam ciagajac sie z jednego miejsca do drugiego :)
 
Carmella super wieści :happy2:.

Dziewczyny współczuje zgagi, mnie jak męczy to bardzo rzadko.

Wstałam dziś z samego rana i wymysliłam, ze wyskoczę do pobliskiego sklepiku po świeże pieczywko na śniadanie. w trakcie zbierania stwierdziłam, ze przecież przedszkole też nie jest daleko i właściwie to mogę zaprowadzić G i tak też uczyniłam. Zamiast powrócić do domu w przedszkolu spotkałam siostrę i zabrałam się z nią na kawkę do niej do pracy. Miała później załatwienia na mieście więc odstawiła mnie w okolice domu, spotkałam znajomych (termin na wrzesień ;-)), chwilę pogadalismy. Wracając zahaczyłam jeszcze o gabinet siostry mojego B (stomatolożka), ale nie po to żeby mi w zębach powierciła tylko tak po prostu. Pogadałam chwilę z teściową (pracuje tam) - molestuje mnie co jeszcze dziecku trzeba kupić więc długo nie siedziałam ;-). Stamtąd do domku już niedaleko więc powoli spacerkiem się doturlałam i jestem pod wrażeniem, bo nie pamiętam kiedy samodzielnie się tak wypuszczałam :-D. Dodam, ze pogoda rewelacja więc aż szkoda w domu siedzieć. Jedyny problem (poza moimi rozmiarami oczywiście), to ten durny katar :wściekła/y:. Zaraz nastawiam pranie i ogarnę trochę dom, bo zanim się obejrzę a dzień mi się skończy.

Kciuki za wizytujące!!
 
Ja tez mam w planach zostać z dzieciakami w PL ok miesiąca. Co do cen samolotów to ze Szkocji też masakrycznie drogie,z Anglii dużo taniej. My jeszcze nie zdecydowaliśmy czy polecimy czy autem wyruszymy. Mamy o tyle dobrze,że albo teść nam może auto pożyczyć albo moja mama więc luz. Bo tez z dwóch róznych miast pochodzimy i nasze rodzinki w Pl dzieli ok 300km,na szczęścia całą trase autostrada więc w 3h trasy sie wyrabiamy :)
 
Moj konczy przedszkole wtedy kiedy chcemy, cale lato jest otwarte.
A jak polecialabys sama to chyba nie musialabys jezdzic z miejsca na miejsce?
Ja odpoczywam tam bardzo, nie kisze sie w mieszkaniu, duzo spaceruje, chodze na basen, dodatkowo mamy basen na podworku, Patryk szaleje calymi dniami. Zreszta mama pracuje na zmiany wiec mam z kim pogadac, jezdze do dziadkow, spotykam sie ze znajomymi wieczorami i w ogole odzywam :-)
 
Witam majoweczki
Ollena mnie tak samo ta pogoda dobija , moja psinka nawet na spacer nie chce wyjsc.:wściekła/y:
Tak jak ty tez bardzo chcem juz urodzic , ale widze ze moj synus uparty nic nie pomaga na przyspieszenie porodu, wiec juz sobie odpuscilam co ma byc to bedzie.


Słuchajcie dziewczyny zaraz JEDZIEMY PO MARCELA!!! :D:D:D:D:D:D:D

Super w koncu bedziesz miala synka przy sobie.:tak::tak:

Nocka minela super wyspalam sie , tylko 2 razy wstawalam do wc.
mieszkanko juz wysprzatalam teraz tylko obiadek zostal do zrobienia.

Pieszczoszka, super, ze jako mloda mamusia dobrze sobie radzisz.
Za chorowitki i potrzebujace &&&&&&&&
 
chcialam wyslac Xav do tesciow na miesiac ale zobaczymy jak to bedzie jak dziecko sie urodzi, raz on chce jechac a raz nie. zreszta jakos tak nie pewnie sie czuje wyouszczajac go do nich, jakos tak bezpieczniej jak jest tutaj :) tam mial by co robic bo dziadkowie by sie nim dobrze zajeli ale okaze sie czy wyslemy go tam czy nie. w tamtym roku zostawilam go na tydzien casu i pojechalismy pierwszy raz odpoczac w gory we dwoje i jakos tak czlowiek myslal non stop o dziecku jak mu tam jest czy nic mu sie nie stanie czy dopilnuja go bo on szybki jest hehe a wiadomo jak to dzieciak wszedzie wlezie i nie mysli jeszcze az tak dobrze ze moze mu cos zagrazac.

fajnie ze macie pogode super, u mnie 12 stopni i leje od tygodnia juz chyba, raz slonce raz deszcz wrr wkurzyc sie mozna hehe

no wlasnie jakbym pojechala do siebie to zaraz tescie by chcieli zebym do nich przyjechala a tam to bym psychicznie nie wytrzymala. za to u mnie moja matka jakos nie ma checi na zajecie sie dziecmi, jak to ona mowi cale zycie pilnowala dzieci mojej siostry i teraz ma dosc - nie dziwie sie jej, wiec bym siedziala u niej w bloku, w dymie bo pali i bym sie zamulala bo nawet wyjsc jakos by nie bylo samemu tylko wiecznie z dzieciakami, wiec tutaj sie pokisze hehe zawsze to spacerki zostaja haha kurde ale ja mam nudne zycie - masakra jakas
 
Ostatnia edycja:
Aga moja suka tez wychodzic nie chce, a po sterylce jest 2 dni, wiec meczy sie bidna, wychodzi na sile i ucieka do drzwi..
Tez lecisz do PL?

Czarnula no ja z Patrykiem sie nie rozstawalam jeszcze i nie jestem gotowa na to, zreszta on tez na pewno nie, bo z dziadkami ma bosko ale jednak rodzice najwazniejszi i chyba by nie wytrzymal. Zreszta maluch bedzie to nie chce zeby czul sie odtracony.
My latamy do PL 4-5 razy w roku, staram mu sie zapewnic jak najczesciej kontakt z dziadkami i normalnym zyciem;)
 
reklama
Witajcie!
W zyciu Was nie nadrobie,wiec nawet nie staram sie podczytywac w tej chwili.Przepraszam :zawstydzona/y: Po lebkach zrozumialam,jaka sytuacja z kazda z Was,wiec zycze zeby bylo dobrze,dolegliwosci przeszly,plany sie udaly i wogole &&& ;-)
Ja ostatnio nie czuje sie za dobrze,ale nawet nie moge zrzucic wine na kogokolwiek-np.noworodka w domu,bo Leo *tfu tfu*jest cichutki,spokojniutki i nie wszedl w slady siostry,je(pije)jak smok i tyle,ze mu starcza na dlugo.Juz 2 razy zapomnialam sie,ze jest w domu-nie pytajcie wstyd mi do tej pory :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Jutro czeka nas pierwsza wizyta u nowego pediatry,prosze o trzymanie kciukow,bo wiadomo ze sie boje...nie mowiac co bedzie na zblizajacym sie wielkimi krokami usg mozgu:-(
Mama jest u nas jeszcze przez tydzien,ale tak naprawde to tylko pomaga mi przy malej(wyprowadza ja i psiaka na spacery),bo ja mam godziny "dojenia sie",a czasem one sie przesuwaja,wiec roznie to wychodzi jak mam do zrobienia obiad/kolacje,w tym czasie sprzatam,zaczyna mi sie saczyc mleko(trzeba sie odessac),a Leo wlasnie stwierdzil ze jest glodny i trzeba zrobic mm/podgrzac mleko,a w tym samym czasie V jest glodna/ma pieluche do zmiany,a Nina musi wyjsc na sikanie :-p Za to noce przesypiam,choc z przerwa na 1 karmienie(blagam,zeby tak zostalo!) i w dzien tez daje rade odpoczac przynajmniej 1,5h...o ile mi sie rytm nie zawali przez cos.
Eh...to tyle u mnie.Tlumacze sie chyba,za duzo...ale czuje sie winna,ze Was zaniedbuje.Ale naprawde pamietam!
Przytulam kazda z Was i przesylam moc buziakow :*:*:*:*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry