reklama

Maj 2012

reklama
dzisiaj jest maz, co prawda pracuje w domu ale zdrzemnac sie moge. Bardziej jestem zla, ze mnie tak bezsensownie wymeczylo. Niby mam za soba 2 porody a i tak nie wiem co i dlaczego tak sie dzieje
 
Odpocznij sobie jeśli możesz wtedy może i złość Ci trochę przejdzie. A co do objawów jak to mówi mój gin dwie takie same ciąże zdarzają się tylko w podręcznikach ;). Większość z nas już by chciała mieć poród za sobą i takie fałszywe alarmy na pewno tylko drażnią, ale nic nie mozemy na to poradzić :baffled:
 
mnie tez meczyl bol brzucha przez cala noc, wzielam prysznic - ale byla ulga :) potem sie polozylam i przeszlo. poszlam wiec do swojego lozka i znowu w nocy mnie bola wrrr a skurczy brak, nosz kurka wodna, teraz w dzien bedzie spokoj jak zawsze i znowu pod wieczor zacznie mnie meczyc brzuch, ja juz chce miec to za soba!!! nigdy wiecej dzieci ani ciazy
 
Moja położna twierdzi, że jak się tak nakręcamy i ostro wyczekujemy, to dziecko wyczuwa niepokój i nie wychodzi :-D. Nie pytajcie mnie skąd ona to wie ;-).
Ja podobnie jak Katasza stwierdzam, że moje drugie dziecię tak jak pierwsze będzie punktualne i urodzi się w terminie. Tej teorii trzymam się maksymalnie do wtorku (poniedziałek termin wyznaczony przez gin, wtorek termin z moich wyliczeń), później będę fiksować :-D.

Wczoraj ogarnęłam większość mieszkania, dziś zdążyłam pomyć podłogi (nie, nie na kolanach :-p), nastawiłam już drugie pranie i chyba wezmę się za prasowanie, bo coś mnie nosi od rana.

Muszę się jeszcze pochwalić synkiem, który był z samego rana u cioci stomatolożki i ładnie dał sobie wyleczyć ząbka :happy2::happy2::happy2:. Przy okazji pozbył się ruszającej się dolnej jedynki (mleczaka) i teraz oczekuje na wróżkę zębuszkę ;-). Co prawda nie specjalnie zamierzałam praktykować jakieś akcje z wróżkami, ale moja siostra i jej dzieciaki już go odpowiednio nakręcili ;-).
 
Gia ja taki zapał wczoraj miałam. Dzisiaj póki co tylko godzinny spacer bo trzeba było jakieś zakupy zrobić. Potem zmywanie garów i teraz chwila odpoczynku. Zaraz sobie kawkę zrobię bo się nutellą zasłodziłam :-) I tak pewnie od 11 wezmę się za ciąg dalszy prac domowych, żeby się czymś zająć. Termin mam na jutro i głęboko wierzę, że to będzie właśnie ten dzień. Sama urodziłam się 13 i wiem, ze to świetna data (ja w listopadzie). A jak nie to niestety w poniedziałek rano IP i łażenie po szpitalnych schodach i korytarzach. Słabo mi się to uśmiecha ale Młoda ma jeszcze chwilę na podjęcie decyzji :-)
 
Cześć ,a ja no cóż poza męczącymi koszmarami o dzidzi jak zwykle objawów wskazujących brak.A robić to mi się kompletnie nic nie chce.Mój M pomył podłogi ,schody ,zrobił pranie i śniadanie ,a mi powiedział bym w kuchni blaty pościerała i nastawiła zmywarkę no to przy okazji jeszcze umyłam kuchenkę ale bez powera na przymus.Jestem słaba i jest mi duszno może przez tą pogodę.Do środy jeszcze 5 dni bo jak się nic nie ruszy to już będą wywoływali.Oby się ruszyło tak chyba lepiej:tak:
 
I ja się witam, oprócz wieczornych bóli @ objawów brak:(

Kurcze właśnie z mamą zorientowałyśmy się, że w ten czwartek kiedy ja mam się zgłosić na wywoływanie mama ma termin planowanego zabiegu okulistycznego z tym żę trzeba ją zawieź do innego miasta. Czuję, że będzie niezły zamot, bo mama jest jeszcze większą panikarą niż ja. Także chciałabym do czwartku być już w domku...
Oj, trzeba się za coś zabrać, bo oprócz śniadania i odebraniu 4 telefonów z serii: "urodziłaś już" to nic jeszcze nie zrobiłam. Wczorajsze mycie podłóg po kolanach nic nie dało, czwartkowe mycie okien też, seksu mi się nie chce więc nie wiem co mi jeszcze pozostało???

Miłej soboty:-)
 
melduję się 2w1
narazie u mnie spokojnie:tak: i nawet dziś noc przespałam całą pewnie dlatego że kilka pod rząd miałam nie przespanych jedyne co to popuchłam i nie wiem czy dlatego że poród się zbliża też właśnie parę rary miałam bóle jak na @
czarnula nigdy nie mów nigdy hehehe
kilolek oby więcej cię tak nie męczyło w nocy
carmella no nie za fajnie z tego co piszesz, zaopatrz się w dubeltówkę;-)
azula oby się samo rozkręciło
katasza może idealnie się w termin wstrzeli bobolek
 
reklama
Hehe z rana meldują się wszystkie w dwupaku :-D:-D:-D

To i ja się melduję.:-) Z wczorajszego planu wyszły nici... D dał ciała... jaka jestem wkurzona... :wściekła/y: chłopy to dziwne stworzenia!
Posprzątam dziś kurze na regałach, bo poza tym to wczoraj wszystko porobiłam... tylko to pozostało... :sorry2:


kugela skoro nawet ktg nie rejestruje skurczy to znaczy że cisza i spokój na razie. ;-)
Chociaż powiem Ci że w 1ciąży pierwszych skurczy dostałam po bzykaniu w tym dniu co urodziłam. Wcześniej nawet pół skurcza nawet nie zlokalizowałam :no: teraz mam przepowiadające od trzech tygodni dokładnie... :rofl2::-D głowa do góry! Na każdego przyjdzie pora :-p wiem, wiem.. łatwo się mówi... :-p:-D a też czekam jak na zbawienie :-D:-D:-D



ehhh jak się Lenka sama się nie ruszy to za 70 godzin już będę z torbą na IP czekała... oby było miejsce :-):-D


Za wszystkie wyczekujące trzymam meeega kciuki &&& (za siebie też:-p:-D)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry