• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

Hej hej

Moje dziecię, tak jak pisała Wikasik, nauczyło się pić z butelki (zwykła za 7PLN, bo L wysłany na zakupy poczuł węża w kieszeni i wzgardził Aventem za 30) - poic musi tata, mnie musi nie być. Jak ja mu próbuję dać to sie dławi, krztusi, wypycha smoka i patrzy wymownie na moje cycki. A poiliśmy tylko wodą, więc trudno było przekonać go, bo to nawet dobre n ie jest. Powodzenia. Jest tu jeszcze inny aspekt sprawy - Ty uczysz najedzone dziecko, jestem pewna, że jak w czwartek zgłodnieje i poczuje smak mleka ze smoczka to w mig załapie.

A my dziś powórka z rozrywki - scenariusz jak wczoraj: pobudka koło 7, w nosie orkiestra, cyca aż złapać nie może, to odciągamy gile. Karmimy. Po 10 minutach piękny paw, na tatusia, na mamusie, na łóżko, na pościel. Nie haftuje normalnie - tylko teraz. I tak sobie myslę, że może mu te gile do gardła ściekają i on sobie z tym nie radzi??

Słuchaj a czym odciągasz?? U nas mała dostała kataru jakis mies temu-od braciszka oczywiscie. Działa tylko frida. Psik woda morska potem odciagam fridą, potem dawałam nasiwin w kropelkach-rewelacja!!! i masc pod nosek-majerankowa. I katar 4 dni i po..a tak meczyło sie biedactwo,nie mogło jesc,zle spało, kaszel od kaatru był:(( .
Powodzenia !!! Aha i główka ciut wyzej jak sie da.-jak spi czy lezy. Wytrwałosci!!!
 
reklama
Teraz z tego kataru to mu samo takie gęste w środku zostało - a to, żeby odessać to trzeba sie naciągnąć... Mam nadzieję, że się kończy już.

Wrócilismy z lasu, kurek trochę nazbierałam, będzie obiad na jutro, a dzis była pizza - mam nadzieję, że nic nie będzie, zjadłam hawajskiej 2 kawałki bez sosów - a taki pyszny czosnkowy mają w Da Grasso...


Zazdraszczam morza.

Kugela - mój tez się drze jak bodźców nie ma, więc mu organizujemy rozrywki. A wieczorem się drze, bo nie umnie sie wyciszyc inaczej. Generalnie mamy rozdarte dziecko:(
 
elipaw - gratki!
anik - morza zazdroszczę!
kugela - ja paprykę faszerowaną jem normalnie i młodego nie wzrusza. Jakiś odporny egzemplarz mi się trafił:happy:

Moja młoda poszła z babcią na Ostrów Tumski, tam pozaczepiała mima, później weszły do Ogrodu Botanicznego i Lenka z placu zabaw do domu wracać nie chciała. W drodze powrotnej zasnęła i śpi do teraz, to już 2,5h snu
shocked.gif
Maciek też od rana najchętniej lula, budzi się na cyca, pieluchę mu zmieniam i znów w kimę idzie. Trochę go chciałam leżeniem na brzuchu pomęczyć, ale po minucie wypiął tyłek na matkę i zasnął
laugh.gif
Z nadmiaru czasu obiad z dwóch dań zrobiłam i mrożoną kawę z bitą śmietaną. Zjedliśmy, naczynia pozmywałam, a ekipa nadal śpi. Spadam książkę poczytać
wink2.gif
 
Czesc :)

Moj dal mamie wieczorem i w nocy luz, a ja znowu z tej okazji panikujace zamiast radosne mysli. Spal od 16 do 21 - wybudzilismy go na jedzenie. Pojadl 10 minut i wyplul, zasypial, ulozony jednak nie usnal od razu i troche plakal, ale krotko i znowu spal, tym razem do 2:30! Wlasnie minelo 10 minut od zassania i jeszcze na cycu wisi, ale nie ciagnie za wiele. Mam nadzieje, ze przez reszte nocy nie bedzie nadrabial i jadl, co dwie godz...

Anik,zazdroszcze wakacji! U nas morze na wyciagniecie reki, bo przeciez Melbourne lezy nad zatoka, ale zima troche za wietrznie na spacery z maluszkiem, o wycieczce nad ocean juz nie wspomne, bo tam to i latem glowe urywa.
 
Wikasik - a ja Ci tego oceanu zazdroszczę, nawet jak głowę urywa:) W ZG nawet rzeki nie ma, to nie jest miasto pełną gębą przez to - każde szanująca się mieścina uzurpująca sobie prawa do nazywania się miastem powinna jakiś ciek wodny posiadać i już. Nie ma tu gdzie iść na spacer w upały - wszędzie piecze jednakowo. Jest niby "sławetna" palmiarnia, relikt PRL, która mieści się na niby górze i niby wiać tam powinno, ale słońce piecze jak szalone, bo to wzgórze winogronami obsadzili, a nie porządnymi kilkusetletnimi dębami...

A mój L jest zaklinaczem niemowlaków, przynajmniej tego jednego egzemplarza jaki mamy. Nauczył juz go pić z butelki, o czym była tu już mowa. Dziś robiłam tatusiowi pokaz pt. zobacz jak Twój syn ma w doopie leżaczek-bujaczek super hiper mega hit FiszerPrajsa. Posadziłam małego, włączyłam wibracje i mówię, że ale zaraz będzie ryyyyk... A tu niespodzianka - młody siedzi i się zaciesza do ojca - i tak pół godziny... Następnie młody zaczął uskuteczniać jedzenie własnych rąk, a że ma je tylko dwie postanowiłam zainterweniować i mu twarz zatkać smoczkiem. Młody smoczka cierpliwie wypluwa, patrząc na matkę z politowaniem. Po którejś próbie, gdy już zaczęłam wątpić w swój matczyny autorytet, L wziął smoczka, wsadził małemu w paszczę a ten go zassał... W tym momencie mój nadwątlony autorytet padł ostatecznie... Młody ssie smoczka nadal, a L siedzi i mu go wkłada w otwór gębowy jak mu wypadnie - może robić to na ślepo, przeglądając swoje forum na lapku i nie patrząc na potomka, bo każde wypadnięcie smoczka sygnalizowane jest przeraźliwym dźwiękiem, a po trafieniu smoczkiem w odpowiedni otwór dźwięk milknie...

Ja już tylko do wywalania cycka na żądanie jestem im potrzebna...


Ale muszę tez pochwalić się swoim dzisiejszym osiągnięciem - do domu wleciała nam jakas mucha i poleciała prosto na młodego, który leżała na golaska na narożniku wietrząc swoje klejnociki... usiadła mu na nodze i zanim L ją odgonił zdążyła małego dziabnąć. Mały w ryk, L goni muchę, ja małego na ręce i tulam a on wyje. Mówię do małego, żeby nie płakał, że jest odważny a to tylko mucha, że zaraz przestanie boleć, że tata jej dał popalić, że jest pomszczony i takie tam mówię byle mówić byle nie przestac... A mały przestał ryc i z podkówka na twarzy patrzy na matkę oczami kota ze Shreka... Gadałam tak z 15 minut, L patrzał na mnie jak na obłakaną, ale młody nie płakał tylko patrzał na mnie, będąc wciąz na granicy ogromnego ryyyyku. W końcu chyba przestało go boleć bo się czym innym zainteresował a ja mogłam się zamknąć w końcu. Ale odnotowuję to po stronie sukcesów - nie ryczał a miał prawo:))) Przyda mi się to do szczepienia, które mamy w środę - zagadam młodego i już;)))
 
elipaw - gratki!
anik - morza zazdroszczę!
kugela - ja paprykę faszerowaną jem normalnie i młodego nie wzrusza. Jakiś odporny egzemplarz mi się trafił:happy:

Moja młoda poszła z babcią na Ostrów Tumski, tam pozaczepiała mima, później weszły do Ogrodu Botanicznego i Lenka z placu zabaw do domu wracać nie chciała. W drodze powrotnej zasnęła i śpi do teraz, to już 2,5h snu
shocked.gif
Maciek też od rana najchętniej lula, budzi się na cyca, pieluchę mu zmieniam i znów w kimę idzie. Trochę go chciałam leżeniem na brzuchu pomęczyć, ale po minucie wypiął tyłek na matkę i zasnął
laugh.gif
Z nadmiaru czasu obiad z dwóch dań zrobiłam i mrożoną kawę z bitą śmietaną. Zjedliśmy, naczynia pozmywałam, a ekipa nadal śpi. Spadam książkę poczytać
wink2.gif

podaj przepis na mrozona kawke :)
 
Czarnula, o ile orientuję się w tym co aktualnie leci w polskiej tv, to ten przepis będzie brzmiał: "dwie łyżeczki rozpuszczalnej kawy jacobs, zimne mleko, zamieszać. I bita śmietana - a co - aktorka też człowiek":)


Do talentów L trzeba dodać kolejny: położył młodego na brzuszek i czekamy na ryyyyk - a ryku brak, młody leży i coś tam sobie po cichu gada do siebie... Zaskoczeni jesteśmy na maksa tym co nasze dziecko dziś wyprawia... I chyba jakiś skok rozwojowy zaliczył, albo co, bo to juz kolejna rzecz, której nie robił a teraz "nie ma problemu, a o co chodzi??"
 
Flaurka-zaklinaczka bobasow :-)
Pieszczoszka tez moim zdaniem powinnas isc na basen i olewaj innych!
Wiki jestem ciekawa jak dalej mija noc,mam nadzieje ze dobrze.

Ja przespalam sie w dzien niecale 2h,jak S wrocil z pracy i zanim poszedl na kolejna zamiane.Wiec z nim nie bylam,ale moglam jakos odespac.Leo spi od 1,5h,ale dzis znowu dzien marudy,a powodu nie znam,bo z brzuszkiem ok.Juz tak ma dzis i koniec.V zreszta podobnie,chociaz da sie ja opanowac...dziekuje upalowi!!!:crazy:
Znikam sie polozyc,bo do 1-2 zmiana meza przy malym-o ile sie obudzi na papu ;-)
Milej i bardzo spokojniej nocy,oraz dobrego poczatku tygodnia :*
 
Flaurka - z czarowania małego się uśmiałam:-)

czarnula - ja robię łyżeczkę kawy i łyżeczkę cukru, zalewam 0,5cm wody zimnej i miksuję, aby piana powstała, później leję mleko niesłodzone takie z puszki i uzupełniam zimną wodą. Na wierz bita śmietana - ubijam Łowicką 30%. Posypuję płatkami migdałów i kawą. Mniam mniam:tak: Ta wersja z reklamy też dobra i szybciej.


My po spacerku, mały się buja, młoda kaszkę wcina, kciuki za siatkarzy zaciskamy.
 
reklama
Maciek też od rana najchętniej lula, budzi się na cyca, pieluchę mu zmieniam i znów w kimę idzie. Trochę go chciałam leżeniem na brzuchu pomęczyć, ale po minucie wypiął tyłek na matkę i zasnął
laugh.gif

No to patrz ciotka co mój młody własnie robi, zwróć uwagę na to co ma w buzi:)))
 

Załączniki

  • _s0.zmniejszacz.pl_IMG_2410_zmniejszacz-pl_637713.jpg
    _s0.zmniejszacz.pl_IMG_2410_zmniejszacz-pl_637713.jpg
    35,7 KB · Wyświetleń: 68
  • _s0.zmniejszacz.pl_IMG_2413_zmniejszacz-pl_249190.jpg
    _s0.zmniejszacz.pl_IMG_2413_zmniejszacz-pl_249190.jpg
    18,3 KB · Wyświetleń: 68

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry