fiore ryanairem na 100% możesz,jak jest w wizzair nie wiem. Ja np nie mogę lecieć teraz sama z dwójką bo nati nie ma jeszcze 2 lat i nie przysługuje jej samodzielne siedzenie-musi byc u mnie na kolanach.
Ja tu przez kilka dni z braku czasu nie zagglądałam i udało mi się nadrobić tylko kilka ostatnich stron.
Mój synek był miał pierwsze szcepienie w poniedziałek,przy okazji go ważyli i już jest 5,75
My na drugie dziecko zdecydowaliśmy się w miarę szybko,między dzieciaczkami jest 17 miesięcy różnicy,lekko nie było bo już na początku ciązy kiedy w pierwszym trymestrze byłam ciągle zmęczona,śpiąca a córcia na to niemożliwe,wszędzie było jej pełno,zaczynała wtedy raczkować,musiałam na rękach nosić mimo,że w ciąży się nie powinno,potem w ostatnim trymestrze kiedy ja już jak słonica ledwo się ruszałam a córcia z prędkością światła biegała wszędzie. No i teraz też czasem nie jest łatwo,zdarzają się trudne chwile,w ciągu dnia mają np sen synchroniczny i budzą sie zazwyczaj o tej samej porze obje głodni,oczy muszę mieć wszedzie bo Nati braciszka czasem chce nakarmić,napioć,tulic mocno i przydusić przy tym ale ani przez chwilę nie pożłowałam tej decyzji o tak małej różnicy wieku pomiedzy nimi.
Chwile kiedy ona go całuje,on się do niej uśmiecha,jak ona wpada rano do nas do sypialni i pierwsze co to do łózeczka do niego zagląda,jak mu chce dac smoczka kiedy płacze,pobujac jak niespokojny,jak on do niej swoje agu mówi są bezcenne i wynagradzają mi wszystkie trudny,aż się wtdy łezka wzruszenia w oku kręci a wiem,że to dopiero początek bo jak będą starsi to będa się razem bawić(bić pewnie też) i ogólnie łatwo nie będzie ale fajnie tak z dwójką.
Trzeciego z racji wieku nie planuję. Gdybym była kilka lat młodsza to moze być się za kilka lat zdecydowała ale nasza parka nam w zupełności wystarcza
No i wstała córcia więc zupkę zje i na plac zabaw wybywamy
