jestem znerwicowana. już trzeci dzień z rzędu Misiek mnie "wycyckuje" w łóżku - rach - ciach i "muszę wstać o 4 do pracy"

napięcie mnie rozwala i jestem wstrętna - wiem to doskonale..
nie pomaga mi myśl, że dziś wpada teściowa, wykończę się.. na dziś mam obiecane ukojenie (koniec zmiany I), ale kurczę, co to w ogóle za powód? jakoś do tej pory nie przeszkadzało mu jak spał godzinę, byle noc przyjemnie spożytkować..
Flaurka - a może Wam się przyda? nie wiadomo co będzie pomagało Hubertowi puścić węża

dzieci mają różne upodobania, a szkoda by było później kupować taki sam;p swoją drogą wypasiony prezent na chrzciny...
czarnula - nie koniecznie tylko na 4m musisz kupować, można na później;p nasivin w kroplekach na katarek, syropek przeciwbólowy/przeciwzapalny/ dentinox na ząbkowanie, camilla - kropelki na ząbkowanie (jakaś nowość, ale podobno dobre..) i w sumie nie wiem, bo mam wyjątkowo zdrowe i dzielne dziecko..
aaaaa - u nas też zaczęło się ząbkowanie

na razie nie jest najgorzej - Nutelka trze po dziąsłach przy tym krzyczy, czasem nie chce jeść/pić (i tak wciąga najwięcej 50ml) i zdarza jej się marudzić, ale po Bartku to nic - ten wrzeszczał całymi dniami, miał gorączkę, biegunkę i wszystko co wymyślicie. dziąsła czerwone, spuchnięte - w miejscu dolnych jedynek i górnej prawej trójki:/
opanowała samodzielne zakorkowywanie i jest na tyle uprzejma, że jak widzi butelkę to wyciąga rączki z buzi (do tej pory walczyłam sama, a co wyciągałam i sięgałam po mleko to wkładała z powrotem) i sama aplikuje sobie mleczko.
i.. wczoraj pierwszy raz wyciągnęła do mnie rączki!! co prawda tylko kilka razy, ale jestem pewna, że robi to świadomie
idę dalej sprzątać po wczorajszym i przed dzisiejszym... nie wiem, czy taniej by nam nie wyszła jednak normalna impreza z przemeblowaniem salonu, żeby towarzystwo pomieścić...