Nie w każdej gminie to dodatkowe "becikowe" jest - to gmina ustala czy i ile placi.
Przy ustalaniu dochodu rodziny bierze sie zarobki za wczesniejszy rok bodajże i uwzglednia sie dochody utracone i dodane - no bo ktos mógl miec prace i ja stracic, lub nie mial pracy a ma w chwili starania sie o zasilek. Dla mnie to totalna papka, majaca na celu uwalenia jak najwiekszej ilości wnioskow rodzicow starających sie o zawrotna kwotę 68PLN/mc... Panstwo prorodzinne. Wczoraj w sklepie za spory filet z indyka zaplacilam 54 zl - faktycznie, zasilek adekwatny do realnych cen...