Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Moja chrześnica tak miała i leżała w szpitalu z zapalenie płuc przez skazę. Strasznie się martwię






humorki czyli (oczywiście piszę to w pozytywnym sensie ). I myślę, że z Tobą jest wszystko w porządku - można kochać kogoś do szaleństwa, ale jak cały dzień ktoś "zawraca Ci głowę" ;-)to w końcu masz dość. Cieszę się jak czytam, że mama nie ulega w takich kwestiach dziecku (podanie soku np., gdy stoi blisko oczywiście, a nie że w ogóle , nigdy ;-)). Bo widzę jak bliska mi osoba teraz się "męczy" z dzieckiem, bo robiła tego typu błędy...
Zobaczycie,ze milosc do dziecka i oddanie to jedno,ale te juz ktore sa mamami z wiekszymi dziecmi wiedza co mam na mysli,prawda?Czasem po prostu sa dni,kiedy marudzenie dziecka,lub wiekszej ich ilosci ;-) jest "wylamujace" i taka prawda.Mnie przechodzi szybko takie "wkurzenie",bez furii,licze do 10,oddycham powoli i jest ok,ale dzieci mnie nie zlamia.U mnie nie,znaczy nie.I Zanetkoo podpowiem Ci jedno,nie pozowl sie wyslugiwac Twoja osoba.Soczek jest blisko,jak go chcesz podnies 4litery i sobie wez.U nas tak jest,moze dlatego nie mam co tak duzo narzekac na V,ale to tez zalezy od charakteru dziecka.Idealnych dzieci nie ma i nie bedzie,mozna nad nimi tylko troche pracowac,co nie zawsze daje owoce - np. dalsze nie mowienie V i jej pielucha na tylku.
Kattul my sie tu przeprowadzilismy 2lata temu,wiec robilam przeprowadzke z rocznym dzieckiem,a teraz z jednym prawie rocznym,a drugim 3letnim i sama sobie nie zazdroszcze.Ale majac juz wiedze ile czasu na co potrzeba,tak rozkladam na raty i powoli,codziennie sie cos robi.Potem kartony i meble bede przenosic znajomi S,wiec choc tym razem bede miala luz,bo 2lata temu razem z S je wynosilismy

W ostatni weekend lutego sie przeprowadzamy,jak bedzie wszystko ok.Co najciekawsze,jeszcze nie mamy wypowiedzenia starego kontraktu,ani podpisanego nowego ;-) ale mamy juz podpisane odlaczenie gazu,swiatla etc...
I tu trzeba miec wiare i nadzieje,ze wszystko pojdzie na spokojnie i po naszej mysli 
Teraz mi zasnal,ale nie dosc ze wariowal wczesniej niesamowicie,to do tego jadl jak mala swinka,czysto,ale ilosciowo az nie do uwierzenia.Zjadl sniadanie po senne,potem 1sniadanie,2sniadanie,przekaske i obiad...wszystko po 1,5xwiecej.Po obiadku,polozyl sie na dywanie z siadu i poklepal po brzuszku,to bylo do uwiecznienia! 
no tylko u nas póki co odsmokowywanie starszego dziecia :-)ale coraz częściej mi chodzi po głowie aby i Młodemu zabrać dudusia
Joasia, u nas smoczek vel dyduś poszedł w odstawkę, zbędny jest już i nawet na spacerek już go nie bierzemy.
i mnie się ten link przydaDrAsia - ciesze sie, ze film sie spodobal :-) Juz myslalam, ze link sie na nic nikomu nie przyda![]()
ło jesus... Ja muszę iść do dentysty a cała przerażona jestem, bo się boję
a kanałowe bankowo mnie nie ominie... haha fryzjer to jest to, byłam 2 tyg temu i jak nowonarodzona 

. Uregulowało się pięknie, co 28 dni. 
)
z tym jedzeniem, to moja matka tak ma - ciągle by karmiła wszystkich. Może zostaw maluszka z tatusiem i wyjdz gdzieś sama, tak tylko dla siebie coś zrób?
tak jak DrAsia mówi, kiedyś bankowo będzie lepiej :**
pojęcie "soft porno dla kur domowych" mnie się podoba:-) a ten Cross to co? Chyba przegapiłam cały tytuł... Ja poproszę
chyba żałuję, że to obejrzałam... My mamy od marca zaklepany klubik malucha, do którego chodzi synek znajomych. On trafił tam już jak miał 5 miesięcy, teraz ma 16 miesięcy. Byłam tam na zwiadach i przede wszystkim patrzyłam na zachowanie dzieci względem pań. Widać, że panuje tam bardzo ciepła atmosfera. Jednak gdyby znajomi nie mieli tam swojego malucha, nie wiem czy bym się zdecydowała... Zaufanej opiekunki nie mamy, a z ulicy nie wezmę, boję się... Tę sukę z filmu bym zabiła
wróciłam w poniedziałek po 11 miesiącach przerwy... Tak się tu klimatyzuję
Lenka jest z tatusiem cały luty w domku. 
pozostałe dni już lepiej... Nie jest tak zle, bo jest ze swoim tatusiem, więc wiem, że sobie pięknie radzą. Pewnie kwiczeć to będę od 4.03 gdy pójdzie do klubu malucha...Jednak Panie mnie uspokajały, że wszystkie przez to przebrniemy (znajoma mówiła, że panie na początku wysyłały jej mmsy ze zdjęciami, pisały smsy co synuś zrobił, jak jadł, zdjęcia na maila jej przesyłały, że z czasem dała radę przywyknąć
). Pozdrawiam serdecznie wszystkie majowe mamy 
. sam je, ubiera się, bawi, ale jak coś mu się zakoduje to cały dzień potrafi trzymać mnie rękę, koszulkę, czy spodnie i chodzić krok w krok za mną, taka mała łajza, mamin synek, mogę się czarować ile chcę, ale pępowina nadal jest nieodcięta.