a tak schodząc z tematu - co z annte?
Anik, jestem jestem, tylko w tym tygodniu miałam hardcore i zupełny brak czasu, ale dziś mam chwilę, więc wpadłam.
Katasza gratuluje dwojek!
A ja sie chwale.Jestem na fb,gadam o plesni,odwracam sie a tam Leo stoi bez trzymanki i robi krok

:-):-):-)
aha,jezeli uda mi sie przyjecha do PL na jej zwiedzanie,to chce zebysmy zorganizowaly jakies wspolne wyjscia,zebym mogla Was poznac! Zadam tego! :-)
Fiore, jestem jak najbardziej za, tylko trzeba wybrać strategiczne miejsce, żeby wszystkim mniej więcej pasowało i tu żałuję, że tak mało nas z północy.
Mnie to chyba nikt nie odwiedzi ( koniec świata )

Ja już się wypowiadać nie będę bo już napisałam swoje i kugela z pewnością to przeczytała na fb

Osobiście kugela nic do Ciebie nie mam ale na fb ja też pisze i raczej codziennie bo lubię a też odebrałam to jak większość i też mnie to ruszyło !
Dobra nie pisze nic więcej ( mimo że mnie ręka świerzbi ) bo nie chcę się pogrążać w kłótnie ponieważ nie lubię się kłócić
Paulinka wiesz ja też myślałam o Tobie ostatnio zastanawiając sie jak starania wam idą , trzymam kciuki

My zaczynamy na wakacjach starania o następnego dzidziusia jak wszystko dobrze pójdzie
Kasiula, ja bardzo chętnie Cię odwiedzę, szczególnie, że w Twoich stronach są moje korzenie. Skąd konkretnie jesteś?
Oj dziewczyny, dziewczyny, dajcie już spokój Kugeli, Pieszczoszce i innym. Każdy może się tu wypowiadać jak chce, a jak się komuś nie podoba niech nie czyta i nie odpowiada i już. Powiem szczerze, że przez to fb tutaj się zrobiło nudno a i mnie forma czatu nie przypada do gustu i nie umiem się tam odnależć, za to uwielbiam Wasze zdjęcia i tu u tam. A jeśli mogę to napiszę, że jako nieliczna nie odczytałam postu Kugeli jako czynnej napaści czy cokolwiek to miało być i nie wiem po co ta cała awantura, ale wydaje mi się że co niektóre z Was po prostu jej nie trawią i stąd to wynika. Ale to tylko moje skromne zdanie. Finito.
U nas tydzień pod znakiem "idą górne dwójki na raz" - mało snu, dużo płaczu i marudzenia. Od dwóch dni jest lepiej, ząbki prawie na wierzchu. Poza tym Ninka już sama siada, ale tylko z pozycji "raczkowej", a raczej "krabowej". Wiem, wiem obiecałam zdjęcia, ale może jutro mi się uda je zgrać z aparatu i wstawić. Poza tym wstaje już sama podtrzymując się przeważnie mojej nogi. Najlepiej wychodzi jej to na łóżku, które jest jej rajem i najlepiej się tam czuje. Dziś np wariowała z poduszkami i spadła na podłogę nabijając sobie guza na czole. Chwila strachu i płaczu - ale wszystko ok.
Wczoraj zrobił mi się zastój w piersi i zatkały się kanaliki - chyba przygniotłam cyca w nocy - myślałam, że będę wyć z bólu, przyłożyłam tłuczoną kapustę i przeszło - dzięki Bogu.
Nie wiem co jeszcze. Czy ktoś może ma jakieś pytania????

Dziewczyny, uwielbiam Was czytać wracajcie na bb! Bo na fb nie nadążam za Wami!