zanetaa
wrzesień2008 i maj2012
Kochana Pieszczoszko
nie sądzę by któraś z nas nazwała Cię alkoholiczką
ja zwykle nie pije lub b. mało, a teraz ciągnie mnie bardzo. w sylwestra wypiłam 2 łyki drinka (słaby i więcej w nim było soków niż alkoholu, ale jednak), a parę tyg. temu spróbowałam piwa z wiednia. nie czuję się alkoholiczką i Ty też nie powinnaś. tyle matek pije i pali w ciąży (a jednak rodzą zdrowe dzieci, choć nie jest to regułą) - nie popieram tego, ale nie dajmy się zwariować. to zupełnie jak z kawą, colą, czy chipsami - szkodą, ale maleńka ilość nie zabija
oczywiście można wytrzymać bez tego i nie kusić losu - decyzja należy do Ciebie.
upławy? norma i to od dawna, a problem z nietrzymaniem moczu mam od poprzedniego porodu, do tego okresowo walczę z hemoroidami (też po porodzie wyskoczyły), da się z tym żyć, zwłaszcza, że to cena za upragnione dziecko
powiedzcie mi Kochane, czy my się jeszcze załapiemy na becikowe?
i czy jeszcze można odliczać dziecko od podatku? jakoś się w tym pogubiłam, a dziś babcia mi montowała i się zastanawiam..
nie sądzę by któraś z nas nazwała Cię alkoholiczką
ja zwykle nie pije lub b. mało, a teraz ciągnie mnie bardzo. w sylwestra wypiłam 2 łyki drinka (słaby i więcej w nim było soków niż alkoholu, ale jednak), a parę tyg. temu spróbowałam piwa z wiednia. nie czuję się alkoholiczką i Ty też nie powinnaś. tyle matek pije i pali w ciąży (a jednak rodzą zdrowe dzieci, choć nie jest to regułą) - nie popieram tego, ale nie dajmy się zwariować. to zupełnie jak z kawą, colą, czy chipsami - szkodą, ale maleńka ilość nie zabija
upławy? norma i to od dawna, a problem z nietrzymaniem moczu mam od poprzedniego porodu, do tego okresowo walczę z hemoroidami (też po porodzie wyskoczyły), da się z tym żyć, zwłaszcza, że to cena za upragnione dziecko
powiedzcie mi Kochane, czy my się jeszcze załapiemy na becikowe?
i czy jeszcze można odliczać dziecko od podatku? jakoś się w tym pogubiłam, a dziś babcia mi montowała i się zastanawiam..
Ostatnia edycja:
dodam,że nie przepadam za piwem ogólnie jak już pije to tylko desperadosa .... dziś jedno piwo kupiłam i leży w lodowce .. mama na mnie spojrzała i pyta czy oszalałam... nie mam zamiaru wypić całego piwa ... ale chociaż łyczka bym wzięła he he bo tak mnie kusi nie wiem czemu.... mam nadzieje,ze mnie nie potępicie za to pytanie bo nie jestem alkoholiczką

