kilolek
podwójna listopadowa mama
o dusia to u nas dokladnie to samo
:-( niestety poza diagnozą, bo tej wciąz nie ma, a trwa to juz rok. Rok dzikiej paniki, wrzasku, strachu i ciąglych placzów o kupę. Przez ten strach ciagle sie pielu****emy, bo mlody panicznie boi się wszytskiego co z dupką związane czyli ani nocnik ani kibelek nie wchodza w grę, pieluche to tylko do kapieli daje soie zdejmować. Musze też iśc do psychologa, bo jużmi ręce opadają a im mam większy rzuch tym mniej sily i cierpliwości do tego.
:-( niestety poza diagnozą, bo tej wciąz nie ma, a trwa to juz rok. Rok dzikiej paniki, wrzasku, strachu i ciąglych placzów o kupę. Przez ten strach ciagle sie pielu****emy, bo mlody panicznie boi się wszytskiego co z dupką związane czyli ani nocnik ani kibelek nie wchodza w grę, pieluche to tylko do kapieli daje soie zdejmować. Musze też iśc do psychologa, bo jużmi ręce opadają a im mam większy rzuch tym mniej sily i cierpliwości do tego.
znam ten bol niestety ale urodzilam w 38 tyg wiec i u Ciebie bedzie dobrze, trzymam kciuki!!!Zazwyczaj bedac na podtrzymaniu pozniej sa duze szanse na to zeby przenosic - i tego sie trzymaj:-)